Kilka miesięcy temu Joanna Liszowska przeprowadziła się do Szwecji, gdzie czekał na nią mąż, Ola Serneke. Aktorka postanowiła, że będzie to najlepsze miejsce na wychowanie córeczki Emmy, która przyszła na świat w maju. Okazuje się jednak, że rodzinną sielankę przerwały tragiczne wieści z Norwegii, gdzie szaleniec zabił 77 osób!
Liszowska poczuła się zagrożona i dlatego jak najszybciej chce wrócić do Polski.
- Wpadła w panikę. Bardzo boi się o Emmę. Przecież Norwegia jest tak blisko Szwecji. Zadzwoniła do nas, że przyjeżdża do Polski. Chce tu zostać na dłużej, zacząć pracę. Mąż przyjął tę decyzję ze zrozumieniem. Joasia jednak nigdzie nie czuje się tak dobrze jak u nas- zdradziła znajoma aktorki w rozmowie z tygodnikiem „Świat i Ludzie”.
Wygląda więc na to, że pomimo aresztowania zamachowca artystka wciąż nie czuje się bezpiecznie w kraju sąsiadującym z Norwegią.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama