Joanna Krupa zaprosiła VIVĘ do siebie!

Jej życie to amerykański sen. Kariera, piękne stroje i bogaty narzeczony, biznesmen Romain Zago. Zawojowała Hollywood. Ciężką pracą, uporem i nieprzeciętną urodą. VIVIE opowiada o swoim życiu w stanach.


- Spodziewała się Pani, że Polacy tak Panią polubią?

- Na początku trochę się denerwowałam. Nie chciałam, żeby ludzie myśleli: wyjechała dziewczyna z Polski, a teraz wraca i wydaje jej się, że jest wielką Amerykanką. Nawet nie dba, aby dobrze mówić po polsku. A ja miała pięć lat, gdy wyemigrowałam z rodzicami do Chicago. Byłam mała, mama kazała mi chodzić do polskiej szkoły, lecz ja nigdy nie chciałam się uczyć. Wolałam ganiać z koleżankami. Teraz trochę żałuję, że nie chodziłam co sobotę do szkoły, nie wkuwałam słówek. Zwykle niczym się nie przejmuję, ale teraz się bałam, jak Polacy mnie przyjmą. Bo czuję się Polką i zawsze, nawet w Ameryce, kiedy mam wywiad, mówię, że jestem z Polski - mówi Krupa.


Jak się naprawdę żyje w Hollywood? Co ją pasjonuje? Tylko VIVĘ Joanna Krupa zaprosiła do swojej rezydencji w Fabryce Snów. Zobacz w najnowszym numerze magazynu.

Przeładuj

Natalia Siwiec zapowiedziała, że ma ''asa'' na Dodę. Teraz spotkała się z Piotrem Krysiakiem!

zobacz 01:08