W ostatnim czasie cała Polska żyła aferą wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!". Wszystko zaczęło się od decyzji, która mocno zaskoczyła fanów kultowej produkcji. Joanna Jabłczyńska, która w pierwszej części wcielała się w Tosię, nie powróci do tej roli. Aktorka nie kryła rozczarowania i opublikowała obszerne nagranie, w którym opowiedziała o tym, jak została potraktowana przez produkcję. Na jej słowa zareagowała Katarzyna Grochola. Pisarka zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej, ponieważ jej zdaniem aktorka rozpowszechniała nieprawdziwe informacje dotyczące udziału Agnieszki Żulewskiej. Internauci szybko zwrócili jednak uwagę, że Jabłczyńska w swoim nagraniu nigdzie nie wspomniała o Żulewskiej. Po oświadczeniu Grocholi konflikt przybrał na sile. Oliwy do ognia dolała również Dorota Szelągowska. Jak sytuacja wygląda obecnie? W rozmowie ze Światem Gwiazd Joanna Jabłczyńska wyznała całą prawdę. 

WIDEO…

player placeholder

Joanna Jabłczyńska o konflikcie z Katarzyną Grocholą. To koniec? 

Joanna Jabłczyńska ma dość afery wokół "Nigdy w życiu!". Już jakiś czas temu mówiła, że cała sytuacja odbiła się mocno na jej kondycji psychicznej. Teraz aktorka udzieliła kolejnego wywiadu, w którym wyznała, że ma nadzieję, iż to koniec całego zamieszania. 

Z mojej strony na pewno. Chciałabym absolutnie to zamknąć i iść dalej, więc mam nadzieję, że już nie będziemy nigdy musieli do tego wracać. Ja od razu oficjalnie powiedziałam, że z mojej strony żadnych kroków prawnych nie będzie, pomimo tego, że myślę, że moje dobra osobiste publicznie zostały naruszone, ale zupełnie nie czułabym satysfakcji z tego, żebym wygrała jakąkolwiek sprawę sądową i pomimo mojego wykształcenia nie jestem osobą, która jakoś specjalnie dąży do tego, żeby wszczynać postępowania sądowe, które też wiem, ile trwają i też przez to, ile trwają, nie dają wiele satysfakcji nawet przy wygranej. Z drugiej strony dostałam wezwanie, które wypełniłam w całości, więc mam nadzieję, że kolejnych kroków nie będzie i każdy przejdzie do swoich obowiązków i do swojego życia - tłumaczyła w rozmowie ze Światem Gwiazd.  

Joanna Jabłczyńska staje w obronie Doroty Szelągowskiej 

W tej samej rozmowie Joanna Jabłczyńska wypowiedziała się na temat hejtu, który po kontrowersyjnym nagraniu dotknął Dorotę Szelągowską. Aktorka nie ukrywa, że jest jej bardzo przykro z tego powodu. 

Zobacz także:

Jest to okropne. Zdecydowanie. To znaczy nie lubię hejtu w żadnej postaci. Mnie też jest przykro, chociaż ja na Dorotę ani słowa nie powiedziałam. I do tej pory wyrażałam się o niej w samych superlatywach (...) Ale absolutnie nikt nie zasługuje na taki hejt. Jestem przeciwna temu i mam nadzieję, że to się skończy- mówiła aktorka.

Po drugiej stronie mamy żywą osobę, która ma rodzinę, która ma swoje życie takie prywatne. I każdy ma jakąś wytrzymałość psychiczną. I ja nie mówię, żeby pochwalać pewne zachowania, no ale to było jednostkowe zachowanie, tak? To się wydarzyło, absolutnie uważam, że nie było to pozytywne, że to było coś negatywnego. Można o tym powiedzieć kulturalnie, wyrazić swoją krytykę i tyle. A to co widzę, to tam po prostu do piątego pokolenia Dorotę hejtują, wyciągają jakieś brudy, kompletnie niepotrzebnie - dodała. 

Zobacz też: