Jedna z najgłośniejszych medialnych afer ostatnich tygodni doczekała się finału. Joanna Jabłczyńska poinformowała w mediach społecznościowych, że po zakończonej zbiórce odwiedziła siedzibę Fundacji Rak'n'Roll i uznała spór z Katarzyną Grocholą za zamknięty. Aktorka wprost zasugerowała, że czas "odpiąć" przeprosiny i iść dalej.
WIDEO…
Joanna Jabłczyńska kończy konflikt z Grocholą. Aktorka starła się pisarką ws. kontynuacji "Nigdy w życiu!"
Jabłczyńska przez wiele tygodni znajdowała się w centrum medialnego zainteresowania za sprawą sporu z Katarzyną Grocholą. Zarzewiem konfliktu była kontynuacja filmu "Nigdy w życiu!" i fakt, że aktorka nie wróciła do roli Tosi. Sprawa eskalowała, a pisarka zapowiadała kroki prawne.
Ostatecznie Grochola miała domagać się przeprosin oraz wpłaty 5 tys. zł na Fundację Rak'n'Roll. Jabłczyńska spełniła te warunki, publikując w sieci przeprosiny dotyczące naruszenia dóbr osobistych pisarki. Aktorka postanowiła jednak zrobić coś więcej niż tylko wymaganą wpłatę.
Warto przypomnieć, że afera dotycząca sporu wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!" odbiła się szerokim echem. Po wybuchu medialnego konfliktu widzowie zapowiedzieli bojkot nowego programu Doroty Szelągowskiej, która także starła się publicznie z Joanną Jabłczyńską. Później prezenterka przeprosiła aktorkę.
Jabłczyńska zebrała ponad pół miliona złotych dla fundacji Rak'n'Roll
Zamiast poprzestać na symbolicznym geście, Jabłczyńska zorganizowała internetową zbiórkę i zachęciła swoich obserwatorów, aby wspólnie wesprzeć fundację. Akcja zakończyła się kwotą 576,3 tys. zł, do której należy doliczyć 5 tys. zł wpłacone przez samą aktorkę.
Już wcześniej Jabłczyńska zapowiadała, że po zakończeniu zbiórki odwiedzi fundację i porozmawia z jej przedstawicielami o tym, na co trafią zgromadzone środki. Słowa dotrzymała. W niedzielę 4 października pokazała w mediach społecznościowych nagranie z wizyty w siedzibie Fundacji Rak'n'Roll. Aktorka zwróciła się bezpośrednio do wszystkich, którzy dołożyli choćby złotówkę.
Tak jak obiecałam, odwiedziłam siedzibę Fundacji Rak'n'Roll, aby uzyskać jak najwięcej informacji o tym, w jaki sposób zostaną wydane uzbierane przez nas pieniądze. Mam nadzieję, że każdy z was, kto wpłacił chociaż złotówkę, czuje się z siebie dumny. Nawet dziś oglądając tę rolkę, mam wrażenie, że to nie miało prawa się wydarzyć. A jednak, dzięki wam się wydarzyło - napisała.
Joanna Jabłczyńska proponuje "odpięcie" przeprosin
Dla Jabłczyńskiej wizyta w fundacji ma wymiar symboliczny. Aktorka wyraźnie traktuje ją jako domknięcie historii, która przez tygodnie rozpalała emocje internautów. W podsumowaniu zasugerowała wprost, że pora zakończyć temat.
To co? Chyba już czas na "odpięcie" przeprosin. Możemy uznać, iż wniosek o wpłatę 5 tys. zł na Fundację pomnożony o ponad 100 stanowi już wystarczającą rekompensatę i możemy już iść dalej - napisała w mediach społecznościowych Jabłczyńska.
Tym samym konflikt, który wywołał setki tysięcy interakcji w sieci, zyskał zaskakująco pozytywny finał. Spór o rolę Tosi przerodził się w charytatywną akcję, która realnie wesprze podopiecznych Fundacji Rak'n'Roll.
Zobacz także: