Joanna Jabłczyńska nie owija w bawełnę, gdy mówi o remoncie swojego wiejskiego domu. Aktorka w najnowszym wywiadzie przyznała, że koszty prac dawno wymknęły się spod kontroli, a ona sama przestała je sumować. Wśród remontowych niespodzianek pojawiła się jedna, której zupełnie się nie spodziewała, odkryta dopiero po zerwaniu starej podłogi.
WIDEO…
Joanna Jabłczyńska wprost o kosztach remontu domu
Aktorka od kilku lat mieszka poza Warszawą, w ponad stuletnim domu położonym około 100 km od stolicy. Nieruchomość, którą media opisywały wręcz jako "ruinę", wymagała gruntownej modernizacji, a prace ciągnęły się etapami i okazały się znacznie droższe, niż Joanna Jabłczyńska początkowo zakładała. Zapytana wprost o rachunki, gwiazda nie ukrywała, że straciła nad nimi rachubę.
Chyba nie przekroczyłam miliona. Pytanie też, jak liczyć. Nie, ale myślę, że nie, że to już by była przesada. Koszty już dawno przestałam liczyć, ale na to mi nie szkoda - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".
Joanna Jabłczyńska wielokrotnie podkreślała, że przy remoncie chętnie angażowała się osobiście, traktując prace nie jako przykry obowiązek, lecz jako przyjemność i wartościowe doświadczenie. Postępy metamorfozy regularnie pokazywała w mediach społecznościowych, gdzie fani nie kryli podziwu dla jej zaangażowania.
Warto przypomnieć, że ostatnio o aktorce mówiło się przede wszystkim w kontekście kontrowersji wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!". Wiemy już, że gwiazda nie wróci w roli Tosi. Między nią a Dorotą Szelągowską i Katarzyną Grocholą doszło do medialnej przepychanki. Niedawno Jabłczyńska zabrała głos ws. finału afery o "Nigdy w życiu".
Joanna Jabłczyńska odkryła ukrytą piwnicę pod kuchnią
Największą niespodzianką okazało się jednak coś, czego nie przewidziała żadna wycena. Podczas prac aktorka zerwała podłogę w części domu, w której dawniej znajdowała się kuchnia, i natrafiła na dodatkowe pomieszczenie. Pod podłogą kryła się piwnica, o której wcześniej w ogóle nie wiedziała.
Jabłczyńska nie ukrywała też, że decyzja o przeprowadzce poza stolicę i zakupie starego domu spotkała się z niezrozumieniem części jej otoczenia. Wiele osób odradzało jej tę inwestycję, a aktorka musiała zmierzyć się z wątpliwościami znajomych. Mimo to konsekwentnie realizowała swój plan i dziś mówi o życiu na wsi jako o najlepszej decyzji.
Zobacz także: