Ewa Chodakowska w podcaście "Z bliska" Małgorzaty Rozenek-Majdan odsłoniła prywatną stronę relacji ze swoim mężem, Lefterisem Kavoukisem. Trenerka wróciła do tematu ślubu, jasno opisała, jak rozumie partnerstwo i dlaczego w jej myśleniu nie ma miejsca na wielkie deklaracje na dekady. Wprost padł też wątek bezdzietności oraz potrzeby niezależności, także tej finansowej. Gwiazda otwarcie opowiedziała o swoim statusie majątkowym.
WIDEO…
Ewa Chodakowska szczerze o swoim małżeństwie
Chodakowska podkreśliła, że nigdy nie budowała w głowie gotowego planu na odległą przyszłość i nie lubi składać obietnic, które mają obowiązywać bezwarunkowo przez lata. Tłumaczy to między innymi świadomością przewrotności losu.
Nie mam nigdy w głowie, wiesz, takich scenariuszy [na daleką przyszłość - red.]. Ja w ogóle nigdy nie chciałam być żoną. (...) Nie epatuję takimi deklaracjami, bo wydaje mi się, że w życiu wszystko może się wydarzyć. My możemy się po drodze gdzieś zaskoczyć, możemy się rozczarować, możemy przestać czuć.
Wyraźnie wybrzmiała również myśl o tym, że związek ma być wyborem podejmowanym każdego dnia. Miała też powód, by właśnie w tej wypowiedzi poruszyć temat tego, dlaczego razem z mężem nie decydują się na potomstwo.
Wiesz, fajne w naszej relacji jest to, jakkolwiek to zostanie odebrane, ale my nie mamy dzieci, więc my każdorazowo i każdego jednego dnia musimy być dla siebie wyborem. Wybieram ciebie. Ja nie mam ważniejszych powodów, dla których powinnam być z danym człowiekiem. To jest wybór jego, nie naszej sytuacji. Biznesy można podzielić, można inwestycje podzielić, nieruchomości, wszystko można podzielić. Natomiast jeżeli ja czuję cię wciąż, że masz tę energię do życia, która mi imponuje, że jesteś człowiekiem, który wpisuje się w kodeks moich wartości, który ma mocny kręgosłup moralny, który mnie nie zawodzi i tak dalej, i tak dalej, to z tobą chcę być. Ale czy to się nie zmieni po drodze? Tego nie wie nikt.
Znana trenerka otwarcie przyznała się do swojej majętności w konkretny sposób, co w polskim show-biznesie nie zdarza się często.
Ewa Chodakowska nie musi już pracować. "Jestem zabezpieczona do końca życia"
Ewa Chodakowska mocno postawiła granice między byciem w związku a rezygnacją z siebie. Zaznaczyła, że partner nie stanowi o jej wartości i że w relacji nie rezygnuje z własnej sprawczości.
Nie jestem z tych, którzy się tak zarzekają. Wiesz, ja nigdy do końca nie wierzyłam w miłość na całe życie, nigdy nie planowałam wychodzić za mąż. To było gdzieś zawsze obok. Mężczyzna nigdy nie świadczył i nie stanowił o mojej wartości. Nic co na zewnątrz nie stanowiło o mojej wartości. Więc dla mnie partnerstwo jest dosłownie partnerstwem i świat się nie kończy.
Co więcej, Chodakowska otwarcie przyznała, że jest zabezpieczona finansowo do końca życia i ma z tego satysfakcję. Jeszcze ważniejszym wynikającym z tego faktu poczuciem jest przede wszystkim bezpieczeństwo, które daje wolność decyzji.
Mam pełną świadomość tego, że jestem absolutnie niezależna. To życie jest przede wszystkim moje, a później nasze. (...) Oczywiście to jest poczucie absolutnej wolności wyboru. Ja realnie mogę dzisiaj zdecydować i zacząć życie od nowa i nie ucierpieć na tym, nie wiem na ile emocjonalnie, ale materialnie jestem zabezpieczona do końca życia i jestem z tego powodu dumna. Jestem niezależna od samego początku w tej relacji. To jest dla mnie tak cholernie ważne. To jest znowu pokłosie patriarchatu, w którym się wychowałam.
Warto zaznaczyć, że znana trenerka niezwykle rzadko udziela wywiadów mediom. W ostatnich miesiącach Ewa Chodakowska zabrała głos ws. Dody i 7 milionów złotych, wywołując wówczas niemałe poruszenie.
Zobacz także:
- Tłum gwiazd na Top Charity 2026 u Mensah i Brzoski: Rozenek-Majdan, Pazurowie, Chodakowska i inni
- Plejada gwiazd na Top Charity Art 2026 u Mensah i Brzoski: Janachowska, Pazurowie, Tyszka i inni


















