Materiały wideo z happeningu Ruchu Klimatycznego "Jazda!" z 22 lipca 2026 roku szybko obiegły polskie media, wywołując lawinę emocji i komentarzy. Aktywiści w geście protestu postanowili na oczach kamer zdewastować dom i sklep Andziaks oraz luksusowy butik Małgorzaty Rozenek-Majdan w Warszawie. Głos w sprawie zabrała influencerka Ola Nowak, nie kryjąc przerażenia całą sytuacją.
WIDEO…
Ola Nowak zabrała głos po ataku aktywistów na mienie Andziaks i Małgorzaty Rozenek-Majdan
Ola Nowak nie pozostała obojętna na wybryk aktywistów, którzy w geście protestu uderzyli w polskie celebrytki promujące według nich skrajnie konsumpcyjny styl życia. Dewastacja willi i sklepu Andziaks i Luki oraz butiku Małgorzaty Rozenek-Majdan skłoniła do zabrania głosu w sprawie osoby związane z polskim show-biznesem. Ola Nowak zabrała głos na Instagramie, wprost nazywając zachowanie aktywistów wandalizmem.
Powiem Wam, że sytuacja z „aktywistami”, o której większość z Was pewnie słyszało, totalnie mnie rozwaliła. Nękanie i atakowanie innych ludzi to dla mnie zwykły wandalizm, niezależnie od tego, jak wielkie idee ktoś próbuje sobie do tego dopisać
- zaczęła Ola Nowak.
W dalszych słowach nie kryła przerażenia faktem, że hejt z Internetu przenosi się na realne działania ludzi w rzeczywistym świecie i dotyka bliskie jej osoby.
Najbardziej przeraża mnie jednak świadomość, że takie osoby są wśród nas. Wiedziałam, że w internecie można spotkać dużo złości, pogardy i niechęci wobec innych, ale szokuje mnie moment, kiedy ta nienawiść wychodzi poza ekran i przenosi się na ulice. Szczególnie gdy dotyka to bliskie mi osoby.
Ola Nowak krytykuje argumenty aktywistów po ataku na Andziaks i Małgorzatę Rozenek-Majdan
W zakończeniu swojego komentarza Ola Nowak nie zgodziła się z argumentami przytaczanymi przez aktywistów w trakcie dewastacji, podkreślając, że tego typu zachowania są dla niej niedopuszczalne.
Zamiast rozmowy, argumentów i realnej chęci zmiany widzę frustrację i potrzebę znalezienia kogoś, na kim można wyładować swoje emocje. Przeraża mnie też słuchanie argumentów w stylu: „Pracuję w budżetówce i zarabiam 7300, a inni mają więcej”. Naprawdę? Jeśli już tak bardzo chcecie się porównywać, to warto pamiętać, że są ludzie, którzy marzyliby o takich zarobkach. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ma więcej, ale też ktoś, kto ma mniej. To jednak nie daje nikomu prawa do takich zachowań.
podsumowała Ola Nowak.
Zobacz także:
- Aktywiści zniszczyli butik Rozenek oraz dom Andziaks i Luki. Nagrania trafiły do sieci. "Mówimy dość"
- Sylwia Bomba nie wytrzymała po ataku na dom Andziaks. "Chore i obrzydliwe..."


















