Informację o śmierci 39-letniego Adriana Szymaniaka przekazała 5 września jego rodzina, publikując komunikat w mediach społecznościowych. Bliscy poprosili przede wszystkim o uszanowanie prywatności i możliwość spokojnego pożegnania. Wiadomość szybko dotarła za ocean, gdzie podchwyciły ją czołowe amerykańskie portale zajmujące się życiem gwiazd.
WIDEO…
Zagraniczne media piszą o odejściu Adriana Szymaniaka
TMZ, jeden z najbardziej rozpoznawalnych serwisów show-biznesowych na świecie, odniósł się wprost do choroby uczestnika programu.
Adrian Szymaniak, uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", zmarł w wieku 39 lat, rok po tym, jak zdiagnozowano u niego nowotwór w czwartym stadium. Adrian, który wystąpił w polskiej edycji programu, przed śmiercią zmagał się z guzem mózgu — przekazał portal.
O odejściu Polaka napisał również Us Weekly. Amerykański serwis podkreślił, że Szymaniak był uczestnikiem polskiej wersji formatu „Married at First Sight", miał 39 lat i pozostawił w żałobie żonę oraz dwoje dzieci.
Miał 39 lat. Pozostawił w żałobie żonę, Anitę Szydłowską, oraz dwoje dzieci. W niedzielę rodzina podziękowała osobom okazującym wsparcie za uszanowanie ich woli i prywatności w tym "szczególnie trudnym czasie" - czytamy.
Przyjaciele i rodzina pożegnali Adriana Szymaniaka
Pogrzeb Adriana Szymaniaka odbył się 9 września 2026 roku. Rodzina prosiła media o uszanowanie prywatności ceremonii. Po wydarzeniu w mediach społecznościowych pojawiły się symboliczne wpisy przyjaciół uczestnika "Ślubu od pierwszego wejrzenia".
Dzisiaj stoję tutaj i jest we mnie ogromny smutek. Ale chcę, żeby obok tego smutku została też wdzięczność. Wdzięczność za to, że cię poznałem. Za każdą rozmowę, za każdy uśmiech, za twoje wsparcie, za twoje dobre serce - napisał na Instagramie Łukasz Darłak.
Głos w sieci zabrał także przyjaciel Adriana z planu "Ślubu od pierwszego wejrzenia", Robert Żuchowski.
Dzięki za to, że mieliśmy okazję się poznać, a później to już śmiać bez umiaru, bo o tak pozytywną osobę jaką byłeś to bardzo ciężko w tych czasach. Za wszystkie wariactwa, jak i te poważne rozmowy. Po prostu za wszystko Adi! Oczywiście masz u mnie honorowe miejsce na lodówce! - pisał, wspominając wspólne chwile.
Adrian Szymaniak zachorował w lipcu 2025 roku. U 39-latka zdiagnozowano glejaka wielopostaciowego IV stopnia, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Przez ponad rok uczestnik programu publicznie relacjonował przebieg leczenia, a jego żona Anita towarzyszyła mu na każdym etapie choroby.
ZOBACZ TAKŻE:
-
Poruszający hołd dla Adriana Szymaniaka w "Dzień dobry TVN". Słowa chwytają za serce
-
Bliscy zabrali głos ws. zbiórki dla Adriana Szymaniaka ze "ŚOPW". Przekazano co z pieniędzmi

















