Wyczekiwana kontynuacja "Rancza" zbliża się wielkimi krokami. Pod koniec roku widzowie będą mogli zobaczyć, co tym razem wymyślili twórcy kultowej komedii. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej informacji na temat produkcji. Aktorzy chętnie udzielają wywiadów i opowiadają o pracy na planie. Ostatnio nasza reporterka miała okazję porozmawiać z Cezarym Żakiem. Czy jego zdaniem reaktywacja serialu była dobrym pomysłem? 

Cezary Żak o powrocie do "Rancza". Postawił sprawę jasno 

Podczas rozmowy z Simoną Stolicką aktor podzielił się wieloma ciekawostkami związany z produkcją. Żak zabrał również głos ws. wizyty Donalda Tuska na planie "Rancza". W pewnym momencie padło pytanie o sam powrót serialu. Jak aktor zareagował, gdy zadzwonił do niego telefon z produkcji? 

Wie pani, to już się odbyło bardzo dawno, bo to historia tego powrotu ma już ileś lat. Najpierw miał być film fabularny, potem telewizja nie chciała, potem chciała, potem znowu nie chciała, no a potem chciała. Potem z tego filmu fabularnego zrodziło się sześć odcinków i tak naprawdę ja się rok temu dowiedziałem, że to będzie sześć odcinków zamykających tę historię już tak naprawdę na amen. Mam nadzieję. Bo ja ciągle uważam, już powtarzałem to w niejednym wywiadzie, że jednak to wchodzenie drugi raz do tej samej rzeki jest ryzykowne, ale zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby ta historia się świetnie opowiedziała - mówił. 

Zapytany o to, czy nowe odcinki powtórzą sukces poprzednich, odpowiedział wprost. 

Zobacz także:

Odpowiedzi na to pytanie udzielę, proszę pani, w połowie stycznia, mniej więcej jak skończy się emisja ostatniego, szóstego odcinka. Nie mam zielonego pojęcia, jak ten serial zostanie przyjęty. Tak jak powiedziałem przed chwilą, użyliśmy całego naszego talentu, żeby naprawdę było wszystko dobrze - dodał. 

Zobacz też: 

Cezary Żak
Fot. Party