Tamara Arciuch w sukni ślubnej i Jacek Kopczyński w M jak Miłość Tamara Arciuch i Jacek Kopczyński w M jak Miłość Jacek Kopczyński i Tomasz Oświeciński Tamara Arciuch w sukni ślubnej i Jacek Kopczyński w M jak Miłość Tamara Arciuch w sukni ślubnej i Jacek Kopczyński klęczy w M jak Miłość
Tamara Arciuch w sukni ślubnej i Jacek Kopczyński w M jak Miłość
1/5
Tamara Arciuch w sukni ślubnej i Jacek Kopczyński w M jak Miłość

W M jak Miłość szykuje się ślub i wesele! Ale czy dojdzie do skutku? Tort weselny upieczony, do Grabiny jadą goście… Ale Anna (Tamara Arciuch) i Werner (Jacek Kopczyński) napotkają problemy... Dużo problemów.

A zaczną się one na dzień przed uroczystością. Natalka (Marcjanna Lelek) odwiedzi ciotkę w siedlisku… i widząc minę „panny młodej” od razu się zaniepokoi.

- Wybacz, że zapytam wprost, ale… czy jesteś pewna swojej decyzji? Bo tak cię obserwuję i… im bliżej do ślubu, tym bardziej jesteś zdenerwowana. I jakaś taka... smutna?
A Gruszyńska rzuci cicho:
- Przyjaźnimy się, kochamy, lubimy... Adam bawi mnie do łez, kiedy robi z siebie wariata, ale... Tak, na myśl o ślubie wpadam w lekki popłoch!
- Te wszystkie tiule, przysięgi, obietnice… Wiem, jak niewiele mogą być warte. Nie to, żebym miała jakieś wątpliwości, co do Adasia… Po prostu… ślub nie jest mi do niczego potrzebny!

Na końcu galerii zapraszamy na kulisy M jak Miłość, ze ślubu!

2/5
Tamara Arciuch i Jacek Kopczyński w M jak Miłość

Anna, bezradna, spojrzy na siostrzenicę… A kilka godzin później między nią i narzeczonym dojdzie do ostrej kłótni. Gruszyńska wyzna, że po ślubie chce zachować swoje nazwisko... A jej ukochany od razu zgłosi weto!

- Chyba żartujesz? Myślałem, że to oczywiste, że z automatu… No, Aniu... Więc? Jak to będzie z nami?
- Normalnie. Lubię swoje nazwisko. Jestem do niego przyzwyczajona.
- Do mojego też się z czasem przyzwyczaisz...
- Adaś… Nie, naprawdę, wolałabym nie!
- Anna Werner… co ci w tym nie pasuje?
- Cóż… Wszystko. To nie ja.
- Jak to: wszystko? Jak to: nie ty? Jutro będziesz moją żoną!
- Adam, proszę cię, ta rozmowa jest trochę… idiotyczna?
- Co w tym idiotycznego?! Wszyscy tak robią i uważam, że… nie powinno się zmieniać tradycji!
- Adam, nie załamuj mnie, jest dwudziesty pierwszy wiek – w głosie Anny pojawi się w końcu irytacja. - Nie sądziłam, że jesteś takim... betonem!
A Werner o mało nie wybuchnie…
- Betonem?! O, nie! Nie będę się teraz kłócił, bo widzę, że jesteś w złym nastroju, ale chcę jeszcze wrócić do tego tematu! Przespaceruję się z Guciem, żeby odzyskać spokój...

3/5
Jacek Kopczyński i Tomasz Oświeciński

Zdenerwowany prawnik zniknie w końcu niemal na godzinę. A gdy wróci... znów będzie miał pecha. Bo trafi akurat na moment, gdy narzeczona założy białą suknię! Marzenka (Olga Szomańska) – broniąc szczęścia szefowej - od razu wyrzuci „intruza” za drzwi:

- Proszę stąd wyjść, ale już! Nie można przed ślubem oglądać panny młodej w sukni, to przynosi pecha!

A później będzie jeszcze gorzej… Tuż przed próbą generalną ślubu Adam zgubi obrączki. Ksiądz, który miał prowadzić ceremonię, straci nagle głos. A do tego kościół ozdobią niewłaściwe kwiaty - „pechowe” róże - znów z winy Wernera.
Za to w finale złą nowinę przyniesie Andrzejek (Tomasz Oświeciński)…
- Chodzi o Gucia... Nabroił. Tort stał na tym niskim stoliku w kuchni i… Gucio się do niego dobrał. Rozpieprzył tort w drobny mak! Ale na szczęście figurki państwa młodych ocalały…

4/5
Tamara Arciuch w sukni ślubnej i Jacek Kopczyński w M jak Miłość

Czy to wystarczy, by „ocalał” również ślub? A może Anna w końcu wybuchnie – i wesele odwoła? A Werner zostanie przez Gucia starym kawalerem?

5/5
Tamara Arciuch w sukni ślubnej i Jacek Kopczyński klęczy w M jak Miłość

Ciekawych zapraszamy przed telewizory... 14 grudnia punktualnie o 20:40 na M jak Miłość.

Zobacz kulisy M jak Miłość z tego odcinka!

 
Ślubny galimatias

"Niedobrze! Same złe znaki!" - Zapraszamy na "Kulisy M jak Miłość".

Posted by M jak miłość on 10 grudnia 2015