Reklama

Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk-Kot nie są już małżeństwem. 18 czerwca 2026 roku w mediach społecznościowych wspólnie opublikowali oświadczenie odkrywające prawdę o ich relacji. Utrzymywali to w tajemnicy sześć miesięcy.

Tomasz Kot rozstał się z żoną. Wydali oświadczenie

W krótkim komunikacie na Instagramie para postawiła poinformować o końcu swojej relacji, bez wdawania się w szczegóły. Z ich słów wynika, że decyzja zapadła pół roku wcześniej. Mimo rozstania piszą o wzajemnym szacunku zarówno do siebie, jak i wspólnie przeżytych lat. Nie ukrywają, że w tym momencie to dobro rodziny staje się dla nich priorytetem.

Po wielu wspólnych latach, pół roku temu podjęliśmy decyzję o rozstaniu. To była spokojna, wspólna i niełatwa decyzja. Przez lata zbudowaliśmy razem kawał życia, który pozostanie dla nas ważny. Łączy nas rodzina, wdzięczność za wspólnie przeżyty czas i wzajemny szacunek.

W dalszych słowach zaznaczyli, że nie są już formalnie małżeństwem. To zdanie domyka etap, o którym przez lata praktycznie nie mówili publicznie, bo konsekwentnie chronili szczegóły swojego wspólnego życia. Jednocześnie poprosili o uszanowanie prywatności ich oraz ich bliskich, a także podziękowali za wszelkie dobre słowa pokierowane w ich stronę,

Choć nie jesteśmy już małżeństwem, nadal jesteśmy dla siebie ważnymi ludźmi i wspólnie dbamy o to, co przez lata stworzyliśmy. Chcieliśmy powiedzieć o tym sami, zanim zrobią to za nas inni. Bardzo prosimy o uszanowanie naszej prywatności oraz prywatności naszych bliskich. Dziękujemy wszystkim, którzy dobrze nam życzą.

Tomasz Kot zakończył 26-letnią relację z Agnieszką Olczyk

Jak wiadomo, Tomasz Kot poznał Agnieszkę Olczyk w 2000 roku, gdy aktor był na ostatnim roku krakowskiej PWST. Do ślubu doszło sześć lat później, co oznacza, że zakończyli małżeństwo równo 20 lat od złożenia sobie przysięgi.

Jak można przeczytać w komentarzach, internauci i bliscy pary docenili sposób, w jaki para poinformowała o swoim rozstaniu, a także podzielili się słowami wsparcia.

Szanuję rozstania z klasą. Sam przez takie przeszedłem, po ponad dekadzie wspólnego życia- teraz się przyjaźnimy. Wymaga to dojrzałości obu stron. Zdrówka dla Was.
Można po cichu i z klasą się rozstać. Wszystkiego dobrego dla Państwa
piszą internauci.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...