Tomasz Kot ma piękną i zdolną córkę. 19-letnia Blanka idzie w ślady ojca
Choć Tomasz Kot to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów, udaje mu się stawiać mocną granicę między życiem zawodowym a prywatnym. Pokazuje tyle, ile sam chce. Wiemy, że gwiazdor ma dzieci, które postanowiły pójść w jego ślady. 19-letnia Blanka pojawiła się już w dwóch dużych produkcjach.

Blanka Kot, 19-letnia córka Tomasza Kota, coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w aktorstwie. Ma na koncie role w głośnych serialach „Wielka woda” oraz w drugim sezonie „Pati”, a w rozmowie w telewizji śniadaniowej latem ubiegłego roku podkreślała, że zależy jej na samodzielności na planie. Teraz, po maturze, celuje w studia teatralne i nie wyklucza nauki za granicą.
Tomasz Kot ma dorosłą córkę, która poszła w jego ślady. Wspomina o presji wynikającej z nazwiska
Dyskusja o dzieciach znanych rodziców wraca jak bumerang, a etykietka „nepo babies” potrafi przykleić się szybciej niż jakakolwiek rola. W przypadku rodziny Kotów temat wybrzmiał szczególnie mocno, bo artystyczną drogą interesują się oboje dzieci aktora. Tomasz Kot odnosił się do zarzutów o protekcję i lansowanie, stawiając sprawę jasno. Talent i praca mają być dla nich tarczą, ale presja i tak jest większa niż w przypadku rówieśników.
Córka Tomasza Kota zadebiutowała na małym ekranie. Zagrała w dwóch głośnych serialach
Pierwszy krok Blanka Kot miała okazję wykonać w 2021 roku, gdy dostała angaż do krótkometrażowej produkcji „Jeszcze jeden koniec świata”, reżyserowanej przez jej mamę, Agnieszkę Olczyk-Kot. Rok później tempo wyraźnie wzrosło - w 2022 roku zagrała córkę głównego bohatera w serialu „Wielka woda”, czyli projekcie, który szybko stał się jednym z szerzej komentowanych tytułów.
Po kilkuletniej przerwie Blanka wróciła na ekran w drugim sezonie „Pati”, gdzie pojawiła się jako młodsza siostra tytułowej bohaterki. I właśnie przy tej pracy najmocniej wybrzmiał wątek jej niezależności. W lipcu ubiegłego roku, goszcząc w „Dzień Dobry TVN”, odpowiadała na pytanie Ewy Drzyzgi o to, czy rodzice pilnowali jej przygotowań. Zamiast opowieści o rodzinnym „czuwaniu” podkreślała, że tym razem chciała wejść w projekt bardziej dojrzale i świadomie, z większą decyzyjnością po swojej stronie.
W moich przygotowaniach miałam bardziej wolną rękę. Myślę, że już starałam się bardziej samodzielnie podejść do tego projektu, bo w porównaniu do moich poprzednich, no to zawsze byłam z rodzicami na planie, zawsze to było takie czuwanie, a tutaj chciałam już bardziej tak dorośle i świadomie wejść w ten projekt
Zobacz także:
- Allan Krupa z nową partnerką. Tak bawili się po „Tańcu z gwiazdami”. Zdjęcia paparazzi
- Na ten moment córka Macudzińskiej czekała od dawna. Fani ruszyli z gratulacjami


