Wczorajszy wieczór zapisze się na kartach historii. 19 lipca doszło do ostatecznego starcia drużyn, który wywalczyły sobie miejsce w wielkim finale. Zanim jednak wybrzmiał pierwszy gwizdek meczu Hiszpania-Argentyna, za mikrofon chwycił Tom Cruise, który oficjalnie rozpoczął wydarzenie.

WIDEO

player placeholder

Tom Cruise przemówił podczas finału mundialu

Na stadionie New York New Jersey Stadiumwszystko było gotowe na wielki finał: światła, oprawa i oczekiwanie na pierwszy gwizdek. I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co natychmiast przykryło nawet najgłośniejsze nazwiska wieczoru. Tom Cruise pojawił się na scenie bez zapowiedzi i zamiast muzycznego numeru wziął mikrofon, kierując kilka minut słów do kibiców na trybunach i widzów przed telewizorami.

Aktor mówił o marzeniach, przekraczaniu granic i sile ludzkiego ducha, a w centrum stawiał to, co w mundialu zawsze działa najmocniej: wspólne przeżywanie. Podkreślał, że piłka nożna potrafi jednoczyć ludzi na całym świecie i budować porozumienie ponad językami oraz różnicami.

Zobacz także:

Ponad 30 dni temu 48 reprezentacji rozpoczęło swoją podróż - przemierzyły oceany, przekroczyły granice, łączyły różne kultury i wspólnie przypomniały nam, dlaczego ta gra należy do całego świata. W trzech krajach i w każdym zakątku globu byliśmy świadkami wielkości. Dzieliliśmy chwile radości, nadziei i momenty, których nigdy nie zapomnimy. Futbol jest językiem, który nie potrzebuje słów, jest siłą, która łączy ludzi, zamienia nieznajomych w przyjaciół i przypomina nam o tym, co mamy ze sobą wspólnego

Na zakończenie aktor zwrócił się do obu drużyn, które tego wieczoru miały zawalczyć o wygraną.

Dziś pozostały już tylko dwie drużyny - Hiszpania i Argentyna - ale ta historia należy do nas wszystkich, do każdego kraju, każdego zawodnika, każdego kibica i każdego wolontariusza, do każdego, którego marzenie zostało wniesione na boisko. Gdy spotykamy się przed ostatnim rozdziałem tej historii, czcijmy turniej, który zjednoczył cały świat. To jest piłka nożna, to jest jedność i to jest wielkość

Światowe gwiazdy obecne podczas finału mundialu

Ceremonia od początku miała być widowiskiem łączącym muzykę i kulturę. Na scenie pojawili się m.in. Robbie Williams, Nicole Scherzinger, Laura Pausini, Justin Bieber oraz IShowSpeed, a całość otworzyła Jennifer Hudson wykonaniem hymnu Stanów Zjednoczonych. Wielkich gwiazd nie zabrakło także na trybunach, a wśród nich pojawił się chociażby Robert Lewandowski.

Zobacz także: 

"Wstydziłby się". Burza po występie Justina Biebera. Tak źle jeszcze nie było

Niedługo start "Tańca z Gwiazdami", a tu taka metamorfoza. Maserak na zdjęciach paparazzi nie przypomina siebie

Tom Cruise na finale mundialu
JUAN MABROMATA/AFP/East News