Druga rozprawa rozwodowa Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej odbyła się w poniedziałek, 6 lipca w Sądzie Okręgowym w Warszawie, ale tym razem sala sądowa świeciła pustkami. Nie stawiła się ani ona, ani on. Sprawa ma charakter niejawny, jednak z ustaleń wynika, że na stole były kluczowe kwestie dotyczące dzieci i wspólnego mieszkania.

WIDEO

player placeholder

Pola i Michał Wiśniewscy nie stawili się w sądzie na rozprawie rozwodowej

Nieobecność obojga małżonków od razu przyciągnęła uwagę, bo w rozwodach gwiazd zwykle każdy gest i każde wejście na korytarz są czytane jak komunikat. Tym razem obyło się bez tego napięcia: Michał Wiśniewski miał tego dnia zobowiązania zawodowe, a Pola Wiśniewska przebywa na wakacjach.

Samo posiedzenie nie ruszyło jednak zgodnie z planem. Z powodu spóźnienia ławnika rozpoczęło się około 50 minut później. Gdy już wystartowało, trwało krótko, około 15 minut. I choć nie wiadomo, jakie dokładnie zapadły ustalenia, po wyjściu z sądu pojawił się sygnał, że dla jednej ze stron wynik był korzystny.

Zobacz także:

W praktyce, przy niejawności postępowania, pozostają tylko ostrożne informacje z otoczenia sprawy. Wiadomo, że komentarze pełnomocniczek były oszczędne i nie ujawniały treści rozstrzygnięcia. Jedna z nich zaznaczyła jedynie, że decyzja sądu jest dla ich strony satysfakcjonująca i że argumenty zostały w szerokim zakresie uwzględnione.

Dla nas rozstrzygnięcie, które zapadło, jest satysfakcjonujące, sąd podzielił naszą argumentację w szerokim zakresie, cieszymy się z tego
- poinformowała pełnomocniczka Michała Wiśniewskiego w rozmowie z Pudelkiem.

Warto przypomnieć, że niedawno Pola Wiśniewska spakowała walizki i wyjechała z dziećmi.

Rozwód Poli i Michała Wiśniewskich

Nieoficjalnie posiedzenie miało dotyczyć uregulowania kontaktów z dziećmi oraz sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania. To właśnie te elementy najczęściej rozpalają emocje w rozwodach: nie wielkie deklaracje, a codzienna logistyka, która nagle staje się formalnym sporem. W tym przypadku dodatkowo dochodzi kwestia opieki nad dwójką wspólnych dzieci pary.

Z perspektywy procedur ważny jest też szczegół, który wybrzmiał po rozprawie: planowana miała być publikacja postanowienia. Jednocześnie pełnomocniczka Poli Wiśniewskiej wskazała, że treść orzeczenia pozna dopiero po zamieszczeniu jej w portalu sądowym. Wśród kwestii, które sąd miał rozstrzygnąć, pojawiło się zabezpieczenie kontaktów pozwanego z dziećmi.

Rzeczywiście dziś miała miejsce publikacja postanowienia, a przynajmniej była planowana. Sąd miał rozstrzygnąć m.in. kwestię zabezpieczenia kontaktów pozwanego z dziećmi. Treść orzeczenia będzie mi znana dopiero po zamieszczeniu w portalu sądowym
- przekazała pełnomocniczka Poli Wiśniewskiej na łamach Pudelka.

Na tym etapie nie ma jeszcze wyznaczonego terminu kolejnej rozprawy. Pojawia się za to scenariusz, że na następne spotkanie w sądzie były partnerzy mogą czekać długo, nawet do przyszłego roku. To współgra z wcześniejszymi ocenami, że rozwód Wiśniewskich może nie zamknąć się szybko.

Zobacz także:

Druga rozprawa rozwodowa Wiśniewskich. Fani będą zaskoczeni
paparazzi