Lodowy ślub Wiśniewskiego i Mandaryny w Kirunie był jednym z najgłośniejszych wydarzeń polskiego show-biznesu i oglądały go miliony w TVN. Luksus, lodowe trony i suknia obszyta tysiącami brylantów przeszły do historii. Jak już wiadomo, po 21 latach Michał i Marta wrócili do siebie! Z tej okazji przypominamy, jak wyglądał jeden z najgłośniejszych ślubów w historii polskiego show-biznesu.
WIDEO…
Tak wyglądał ślub Michała Wiśniewskiego i Mandaryny
10 grudnia 2003 roku Michał Wiśniewski i Mandaryna powiedzieli sobie "tak" w szwedzkiej Kirunie, niedaleko bieguna północnego. Sama lokalizacja robiła wrażenie, ale to oprawa dopięła całość: do lodowej kaplicy para dotarła saniami ciągniętymi przez renifery, a podczas ceremonii zasiadła na lodowych tronach. To nie był ślub, który miał przejść niezauważony. Telewizja TVN pokazała ceremonię w reality show "Jestem jaki jestem", a przed ekranami zasiadły miliony widzów. Dla jednych był to czysty spektakl, dla innych historia "jak z bajki", przeniesiona do mroźnej scenerii północy. Jedno jest pewne: w tamtym czasie trudno było znaleźć w Polsce osobę, która nie słyszała o lodowym ślubie Wiśniewskich.
Mandaryna wystąpiła w sukni obszytej 30 tysiącami brylantów, zaprojektowanej przez Grzegorza Kasperka, znanego też z kostiumów Ich Troje. Zamiast klasycznych ślubnych pantofli postawiła na koronkowe kozaki, a pod suknią miała bieliznę narciarską, bo temperatura w Kirunie nie rozpieszczała.
Michał Wiśniewski wybrał srebrny garnitur i połyskujące buty. Według dostępnych informacji łączny koszt kreacji pary młodej wyniósł 40 tys. zł. Ten modowy zestaw do dziś wraca w rozmowach o najbardziej charakterystycznych stylizacjach polskiego show-biznesu z początku lat 2000.
Wokół budżetu całego wydarzenia narosły dwie wersje: w medialnych doniesieniach pojawiała się kwota około 2 mln zł, z kolei w innych relacjach wskazywano, że organizację ślubu i wesela para miała opłacić sama, a w grę wchodził około 1 mln zł.
Nagłe rozstanie Mandaryny i Michała Wiśniewskiego
Zanim doszło do lodowej ceremonii w Szwecji, para wzięła ślub cywilny 11 lutego 2002 roku. W ich historii szybko pojawiła się też codzienność: syn Xavier urodził się 24 czerwca 2002 roku, a córka Fabienne w sierpniu 2003 roku. W 2006 roku małżeństwo zakończyło się rozwodem.
Po latach Mandaryna wróciła do tematu rozstania i wskazała konkretny powód: z czasem przestali się dogadywać i traktować jak partnerzy. Artystka była drugą żoną lidera Ich Troje, z kolei do dnia dzisiejszego ten zdążył jeszcze trzykrotnie stanąć na ślubnym kobiercu. Nikt jednak nie spodziewał się, że historia Mandaryny i Michała wcale jeszcze się nie zakończyła.
Wiśniewski i Mandaryna wrócili do siebie
Ostatnio piąta żona Wiśniewskiego, Pola, z którą jest w trakcie rozwodu, zarzuciła mu, że spotykał się z Mandaryną zanim jeszcze doszło do rozstania. Przyparty do muru gwiazdor wydał oświadczenie i stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. Jednocześnie potwierdził związek z Martą, ale podkreślił, że los na nowo ich połączył dopiero po tym, jak rozstał się z piątą żoną.
Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę. Być może te 5 lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej. Nie ważne czy dacie nam szansę, czy nie, my to po prostu zrobimy - mówił na nagraniu.
Ta wiadomość, choć wielu zaskoczyła, jednocześnie wywołała ogromną radość wśród sympatyków pary.
Zobacz także:
Burza w sieci po oświadczeniu Michała Wiśniewskiego. Fani są podzieleni




















