W nocy z 17 na 18 sierpnia 2026 roku minęło siedem lat od tragicznej śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Producent filmowy, przedsiębiorca i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej branży filmowej zginął 18 sierpnia 2019 roku na jeziorze Kisajno na Mazurach, mając zaledwie 39 lat. W kolejną rocznicę tej tragedii na jego grobie na warszawskich Powązkach znów pojawiły się dowody pamięci, a jeden z nich zwraca szczególną uwagę.

WIDEO

player placeholder

Poruszające widok na grobie Piotra Woźniaka-Staraka

Choć od tragedii minęło już siedem lat, pamięć o Piotrze Woźniaku-Staraku nie gaśnie. Na jego grobie na Starych Powązkach wciąż pojawiają się kwiaty, znicze i drobne pamiątki, zostawiane zarówno przez bliskich, jak i osoby, które ceniły jego dorobek. Tak jest również w tym roku.

Filmowiec wypadł z motorówki podczas nocnego rejsu po jeziorze Kisajno, a jego zaginięcie przez kilka dni było jednym z głównych tematów w mediach. Ciało odnaleziono 22 sierpnia 2019 roku, po szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej prowadzonej przez policję, straż pożarną, ratowników i płetwonurków. Według ustaleń prokuratury bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa po masywnym urazie czaszkowo-mózgowym.

Zobacz także:

Grobowiec rodziny Staraków, wykonany z jasnego kamienia, znajduje się na Starych Powązkach. Uwagę zwracają palące się świec ustawione wokół miejsca spoczynku producenta, a w środku grobowca umieszczono donicę z białymi hortensjami. Przy zniczach pojawiła się też świeża róża.

Wśród pamiątek jedna wyróżnia się szczególnie. Za metalową ramą nagrobka znalazła się niewielka figurka wilczka związana z Multnomah Falls, jednym z najbardziej znanych wodospadów w stanie Oregon w USA. To miejsce rozpoznawalne dzięki charakterystycznemu kamiennemu mostowi przerzuconemu nad strumieniem, który od lat stanowi jeden z symboli regionu.Nie wiadomo, kto pozostawił figurkę ani dlaczego akurat ten przedmiot pojawił się teraz przy grobie producenta

Jak Agnieszka Woźniak-Starak próbowała przetrwać po śmierci męża

Po odnalezieniu ciała Piotra Woźniaka-Staraka Agnieszka Woźniak-Starak otwarcie przyznawała, że jej życie zupełnie się przewartościowało. W wywiadzie dla programu "Prześwietlenie" na kanale Goniec na YouTube wyznała, że po rodzinnej tragedii starała się po prostu przetrwać, w czym pomagały jej długie spacery z psami i bliskość natury.

Jak ci się wali jednego dnia świat na głowę, to nagle otwierasz oczy i się orientujesz, jakie to wszystko jest nieistotne po prostu. (...) Wtedy miałam marzenie przetrwać i iść z tymi psami. Chodziłam trzy godziny po tym lesie z psami pod Warszawą i biegałam po 10 km.

Agnieszka Woźniak-Starak podkreśliła, że rozmowy z bliskimi i dzielenie się emocjami odegrały kluczową rolę w procesie żałoby.

My czasami wiesz co, już prawie traciliśmy przytomność, straciliśmy głosy i tak dalej, ale miałam straszną potrzebę mówienia o tym i wszyscy wtedy jakoś się tak otwierali. Rozmawialiśmy o swoich emocjach, o wszystkim, o Piotrku, o tym, co się wydarzyło i to trwało wiele miesięcy, aż przyszła pandemia.

Piotr Woźniak-Starak zapisał się w polskim kinie

Piotr Woźniak-Starak był współwłaścicielem studia Watchout Productions i producentem filmów, które przyciągnęły do kin miliony widzów. To dzięki jego zaangażowaniu powstali między innymi nagradzani "Bogowie", opowiadający historię kardiochirurga Zbigniewa Religi, a także "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej". W środowisku filmowym uchodził za człowieka pełnego energii, pomysłów i odwagi do realizowania ambitnych projektów.

Zobacz także:

Poruszające widok na grobie Piotra Woźniaka-Staraka
Jakub Kaminski/East News
Agnieszka Woźniak-Starak i Piotr Woźniak-Starak
Agnieszka Woźniak-Starak i Piotr Woźniak-Starak, Fot. Artur Zawadzki/REPORTER