Youtuber ogłosił, że jego mrożona pizza trafi do sprzedaży w środę 7 października w sieci Żabka w całej Polsce. Na start przewidziano dwa warianty. Pierwszy to pepperoni, drugi to pizza serowa z jalapeño. W materiałach promocyjnych pojawiają się nazwy Fat Peppa oraz Fat Cheese, ta druga z sosem serowym, cheddarem, mozzarellą i jalapeño.
WIDEO…
Książulo zapowiedział sprzedaż mrożonej pizzy. Opowiedział o projekcie
Książulo podkreślił, ile pracy włożył w dopracowanie receptury.
Ponad rok pracy nad pizzą, nad składnikami, grubością, tłustością i puszystością ciasta pizzy Muala - wyliczał w swoim filmie.
Cena jednej pizzy ma wynosić 24,99 zł, a produkt ma być dostępny przez co najmniej rok lub do wyczerpania zapasów.
Krytyk kulinarny wyjaśnił też, dlaczego produkcja nie odbywa się w Polsce i podkreślił, że nie jest to współpraca reklamowa z siecią sklepów, ale jego wejście na spożywczy rynek.
Chcieliśmy, żeby to powstawało w Polsce, ale technologicznie nie mogliśmy dojść do tej powtarzalności i jakości, którą chcieliśmy uzyskać. Produkcja w Słowacji to nie jest szukanie tańszej opcji, tylko po prostu technologia, którą tam nam zaoferowali. (...) Chciałbym, żeby to wybrzmiało to nie jest współpraca reklamowa z Żabką. To nie jest promocja Żabki (choć mimochodem jest), ale to jest mój produkt, do którego mam prawa, i po prostu zdecydowałem się go puścić do Żabki. To nie jest reklama ich produktu, bo on jest mój - stwierdził.
Jak nietrudno się domyślić, śmiały krok Książula w stronę biznesu wywołał niemałe zamieszanie. Nie brakuje osób, które krytycznie oceniają pomysł youtubera, a nawet sugerują, że z kulinarnego krytyka zmienił się w gwiazdę, która chce zarobić na swojej popularności oferując przeciętny produkt.
Książulo skrytykowany za sprzedaż mrożonej pizzy
W komentarzach na Instagramie i Facebooku po ogłoszeniu Książula rozpętała się prawdziwa burza. Wiele osób nie kryje zdziwienia i oburzenia faktem, że youtuber znany z oceniania jakości i składu jedzenia, sam wchodzi na rynek z przetworzonym produktem. Krytycy podkreślali, że ich zdaniem Książulo poświęcił swój wizerunek dla zysku.
"Rozczarowanie", "Nie chcę tutaj używać jakichś dramatycznych słów, ale ta współpraca przyniesie ci kryzys wizerunkowy i zakwestionuje twoją wiarygodność", "A jednak da się kupić Książula", "Z fajnego szczerego youtubera dołączyłeś do klubu snacków, sosów, napoi, standardowego influ, który musi mieć swój produkt" - czytamy.
Na szczęście Książulo może liczyć na swoich wiernych fanów, którzy cieszą się z jego decyzji i niecierpliwie czekają, aby sprawdzić jego produkt.
ZOBACZ TAKŻE:
-
Po "Kuchennych rewolucjach" rozpętała się burza. Do akcji wkroczył prawnik
-
Cała prawda o Magdzie Gessler. Michał Danilczuk wygadał się przed kamerą