Anna Lewandowska po raz kolejny udowodniła, że nie boi się mówić o trudniejszych stronach życia na emigracji. W rozmowie z tygodnikiem "Wprost" żona Roberta Lewandowskiego odsłoniła kulisy codzienności w Chicago, dokąd rodzina przeprowadziła się po tym, jak piłkarz w czerwcu 2026 roku podpisał kontrakt z klubem Chicago Fire.
WIDEO…
Anna Lewandowska o pracy w Chicago. "Przede wszystkim duży stres"
Trenerka przyznała, że życie w Stanach wcale nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać z instagramowych kadrów. Największym wyzwaniem okazała się zmiana strefy czasowej, która wywróciła do góry nogami jej system pracy. Anna Lewandowska wciąż czuwa nad studiem w Barcelonie i europejskimi biznesami, a większość obowiązków wykonuje zdalnie.
Przede wszystkim duży stres, bo budzę się rano i w moim telefonie jest już mnóstwo powiadomień. Nie nadążam z telefonami, a mam tylko cztery godziny, żeby wszystko zrobić, bo kiedy ja wstaję, u was jest już po południu
- opowiedziała w wywiadzie dla "Wprost" .
Jej dzień zaczyna się bardzo wcześnie.
Wstaję więc o 6.00 lub 5.45 rano, zaczynam dzień od maili, następnie mam spotkania online. Muszę jeszcze wygospodarować czas na trening, żeby zdążyć przed powrotem dzieci, do tego zakupy i ugotowanie obiadu. Jest intensywnie
- wyliczała .
Anna Lewandowska w szczerym wyznaniu o trudnych wieczorach z dala od ojczyzny
Jak podkreśla trenerka, najbardziej dają jej się we znaki wieczory. Choć stara się kończyć wszystkie sprawy do godziny 22, nie zawsze jej się to udaje.
Czasami czekam do północy, żeby zrobić jeszcze calla o waszej 7.00 rano, bo wtedy wstajecie. Bywa, że te wieczory wpędzają mnie w gonitwę i stres - wydaje mi się, że mam za mało czasu na wszystko. Na pewno to jest wyzwanie
- przyznała.
Przeprowadzka za ocean zmusiła ją też do zmiany podejścia do pracy. Wcześniej Anna Lewandowska starała się być wszędzie i angażowała się w każdy projekt na sto procent. Teraz musi odpuścić.
Przed przeprowadzką do Chicago byłam wszędzie, zawsze i codziennie na 100 proc., dziś staram się zostawiać część pracy ludziom, którym ufam
- wyznała.
Trenerka od początku nie kryła, że wyjazd z Hiszpanii był dla niej trudny. To właśnie tam stworzyła dom i rozwinęła dobrze prosperujący biznes, a przeprowadzka oznaczała początek od nowa. Martwiła się również o córki i ich aklimatyzację w nowym miejscu. Co więcej, jeszcze niedawno media obiegły wieści o trudnościach związku Anny i Roberta Lewandowskich.
Zobacz także:
- Anna Lewandowska z ważnym apelem. Robert Lewandowski zareagował natychmiast
- Anna Lewandowska pokazała kadry z campu w Turcji. Towarzyszą jej córki
Fot. Akpa/Kurnikowski