Helena Englert coraz mocniej zaznacza swoją obecność w polskim show-biznesie, ale znane nazwisko od początku jej kariery budzi sporo komentarzy. Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny mierzy się między innymi z zarzutami, że rodzinne związki ze światem filmu i teatru ułatwiły jej zawodowy start. Jej ojciec stanowczo się z tym nie zgadza i w rozmowie z VOX FM opowiedział, jak wyglądała droga córki do samodzielności. Przyznał również, że negatywne opinie dotyczące Heleny bywają jego zdaniem niesprawiedliwe.
WIDEO…
Jan Englert o karierze córki
Jan Englert podkreślił, że Helena od początku nie chciała budować kariery dzięki pozycji ojca ani korzystać ze znanego nazwiska. Jednym z przejawów tej niezależności miał być wyjazd na studia do Stanów Zjednoczonych, gdzie kształciła się w Tisch School of the Arts. Później kontynuowała edukację aktorską także w warszawskiej Akademii Teatralnej.
Ci, którym wydaje się, że mam jakikolwiek wpływ na jej wybory, muszą być rozczarowani. Helena od początku nie chciała mi czegokolwiek zawdzięczać ani korzystać ze znanego nazwiska. Dlatego pojechała na studia do Stanów Zjednoczonych. żeby nikt nie mówił, że coś jej załatwiłem - opowiadał.
Pandemia sprawiła jednak, że Helena wróciła do Polski. Zdaniem Jana Englerta od tego czasu musi mierzyć się z opiniami sugerującymi, że kolejne zawodowe możliwości zawdzięcza rodzinie. Aktor stwierdził nawet, że córka do dziś mierzy się z nieprzychylnymi komentarzami z powodu swojego nazwiska. Jednocześnie zaznaczył, że uważa ją za osobę pracowitą, zdolną i samodzielnie zdobywającą kolejne doświadczenia zawodowe.
Pandemia zmusiła ją do powrotu i do dziś zbiera cięgi tylko za to, że nazywa się tak, a nie inaczej. Na szczęście jest bardzo zdolna, pracowita i nieprzeciętna. Swoimi umiejętnościami udowadnia, że niczego nie trzeba jej załatwiać, bo ze wszystkim radzi sobie sama - dodał Englert.
Helena Englert mierzy się z zarzutami o nepotyzm. Ojciec stanął w jej obronie
Englert odniósł się również bezpośrednio do krytycznych komentarzy dotyczących córki. W jego ocenie Helena nie otrzymuje zawodowych sukcesów w prezencie i mocno angażuje się we wszystko, czego się podejmuje. Jako przykład wskazał także jej umiejętności taneczne - młoda aktorka bierze udział w kolejnej edycji "Tańca z Gwiazdami", gdzie może zaprezentować się widzom w zupełnie innej roli niż dotychczas.
Jestem bardzo zarozumiały i uważam, że jest niewiele dziedzin, w których ktoś byłby ode mnie lepszy, ale w tańcu Helena bez wątpienia mnie przewyższa. Ona należy do osób, które jak się za coś biorą, to nie udają, tylko naprawdę ciężko pracują. Za to należy jej się ogromny szacunek - niczego nie traktuje jako darmowego daru od losu, wszystko wypracowuje sama - powiedział Englert.
Ojciec aktorki przyznał przy tym, że opinie, z którymi musi się mierzyć Helena, bywają bardzo surowe. Zaznaczył jednak, że córka ma silny charakter i potrafi odpowiadać na krytykę. Temat nepotyzmu nie pojawia się zresztą po raz pierwszy – wcześniej Englert również przekonywał, że nie prowadził córki "za rękę" w zawodowym świecie i że sama pracuje na własną pozycję.
Tym bardziej niesprawiedliwe bywają opinie, z którymi musi się mierzyć. Na szczęście ma silną osobowość, świetnie reaguje na krytykę i radzi sobie z tym nawet słownie. Jest kimś wyrazistym, a to w Polsce nie zawsze wszystkim się podoba - podsumował.
Sprawdź również, jak Helena Englert skomentowała wysokie noty w "Tańcu z Gwiazdami".
Zobacz także:
- Helena Englert sparodiowała słynny występ Maryli Rodowicz. Naraziła się nowej jurorce "Tańca z Gwiazdami"?
- Rafał Maserak zabrał głos ws. Heleny Englert w "Tańcu z Gwiazdami". Juror nie owijał w bawełnę