To był wyjątkowy dzień na planie „Barw szczęścia". Hanna Bieluszko, która od kilku lat choruje na nowotwór, znów mogła, choć na chwilę wrócić do pracy, którą kocha. Ekipa serialu przejechała ponad 300 kilometrów, by 71-letnia aktorka mogła zagrać w jednej z kolejnych odsłon produkcji, a na miejscu przywitała ją serdecznie, z kwiatami i wzruszeniem.

WIDEO

player placeholder

Ciężko chora Hanna Bieluszko wróciła na plan „Barw szczęścia"

Jak przekazał Jacek Kałucki, serialowy mąż aktorki, ekipa zjawiła się u Bieluszko w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie zorganizowano zdjęcia.

Silna grupa "Barw szczęścia" z wizytą roboczą u Hani Bieluszko w Kalwarii Zebrzydowskiej - napisał na Facebooku, publikując wspólne zdjęcia.

Dodał, że próba odbyła się „pod czujnym okiem reżyserki Kasi Wiśniowskiej" w pięknym parku, a efekt pracy widzowie zobaczą w 3506 odcinku „Barw szczęścia". Aktorka zagrała pomiędzy jedną a drugą chemią, będąc w trakcie leczenia i odżywiania pozajelitowego. Kałucki nie krył, że przygotowania do tych ujęć były wyjątkowe. Jak relacjonował, część ekipy przyjechała dzień wcześniej, kolejne osoby dojechały pociągiem tuż po siódmej rano, produkcja prosiła o zgodę burmistrza, a policja wstrzymała ruch w centrum miasta, by nakręcić dwie sceny.

Zobacz także:

Hanna Bieluszko od 2023 roku choruje na nowotwór

U aktorki znanej z „M jak miłość" i „Barw szczęścia" w 2023 roku zdiagnozowano raka jelita grubego. Hanna Bieluszko przeszła poważną operację i intensywne leczenie onkologiczne, które mocno odbiło się na jej organizmie. Pojawiły się komplikacje, w tym uszkodzenie nerwu i częściowy paraliż nogi, a po pewnym czasie choroba zaatakowała ponownie. Dziś artystka koncentruje się na odzyskaniu sił. Czeka ją kolejny etap leczenia oraz długa, wymagająca rehabilitacja, ponieważ jej organizm jest bardzo osłabiony.

W rozmowie z Onetem aktorka wyznała, na czym jej najbardziej zależy.

W międzyczasie, między tym rakiem, który może na chwilę się uspokoi, czeka mnie operacja rekonstrukcji jelita. Jeżeli to wszystko się uda i nie będę zmuszona do jedzenia pozajelitowego, będę po prostu osobą samodzielną - opowiadała. 

Bliscy i przyjaciele aktorki zorganizowali zbiórkę na dalsze leczenie oraz rehabilitację, która ma być intensywna, specjalistyczna i niestety kosztowna. W opisie akcji podkreślono, że po wyniszczającej walce z chorobą niezbędna jest kolejna walka, tym razem o powrót do sprawności. Do tej pory udało się zebrać ponad 140 tysięcy złotych, a wsparło ją ponad 2 tysiące osób. Mimo trudnego czasu i czekającego ją poważnego zabiegu aktorka pozostaje pozytywnie nastawiona, a powrót na plan „Barw szczęścia" był dla całej ekipy chwilą pełną emocji.

ZOBACZ TAKŻE: