Zobaczcie!
WIDEO…
Na Facebooku Tomka Mackiewicza pojawiło się mnóstwo zdjęć z rodziną! Żona pisze: "Serce pęka"!

Zobaczcie!
WIDEO…

Tomasz Mackiewicz po zdobyciu szczytu Nanga Parbat, nie wrócił z wyprawy... Jego towarzyszkę udało się uratować. Elisabeth Revol, w stanie ciężkim - była osłabiona i z licznymi odmrożeniami - szczęśliwie znieśli niżej Adam Bielecki i Denis Urubka. Niestety pogarszające się warunki pogodowe nie pozwoliły im na uratowanie Tomka, który został na wysokości około 7220 metrów.
Żona Tomasza Mackiewicza, która współprowadzi jego oficjalny profil na Facebooku, dodała w poniedziałek rano nowy wpis.
Dziekujemy...
Tomek i Eli byli na szczycie Nanga Parbat . Wiem to już od kilku dni.. Serce pęka... - napisała żona Tomasza Mackiewicza.
Do wpisu dodała kilka zdjęć z ich prywatnego archiwum - widać na nich Mackiewicza z żoną oraz z jego trójką dzieci. Zobaczcie je w galerii.
Zobacz koniecznie: Film z momentu uratowania Elisabeth Revol! Pokazano też odmrożenia himalaistki. Jest ryzyko amputacji

Tomasz Mackiewicz, pseudonim "Czapkins" był zapalonym himalaistą. Mackiewicz po raz siódmy z Elisabeth Revol podjął kolejną próbę ataku zimowego (bez butli z tlenem) na Nanga Parbat w styczniu 2018 roku. Revol udało się uratować, niestety Tomek został na górze. Tomasz Mackiewicz nabawił się choroby wysokościowej, ślepoty śnieżnej oraz licznych odmrożeń. Revol sprowadziła go do namiotu na wysokości około 7200 metrów i wyruszyła w dalszą drogę powrotną.
Zobacz też: Martyna Wojciechowska w poruszającym wpisie żegna Tomasza Mackiewicza! "Został na tej Górze na zawsze"

Żona Tomasza Mackiewicza prosi o wsparcie finansowe dla dzieci Tomka. >>> TUTAJ <<< link, znajdziecie tutaj więcej informacji na temat pomocy dzieciom Tomka.
Nadzieja umiera ostatnia. Podobno. Nasza umarła.
Tomek, nasz fighter i bohater, został na Nanga Parbat. Na pokonanej przez siebie Nagiej Górze.Potrzebujemy Was, wszystkich tych osób, które niczym lawiny zalewają nas ciepłymi myślami, słowami, ogromnym sercem, współczuciem. Trójka dzieci nie doczeka się na powrót Taty. Odłóżmy osądzanie Tomka na bok. Spójrzmy na dzieci, których tata, nie będzie mógł zadbać o ich przyszłość. Proszę, pomóżcie nam zadbać o Maxia, Tonię, Zojkę. Nie zostawimy ich. Nie możemy. W imię Tomka - czytamy na stronie Zrzutka.pl.

Tomasz Mackiewicz urodził się 13 stycznia 1975 w Działoszynie, zaginął pod koniec stycznia 2018 na Nanga Parbat.
Zobacz też: Martyna Wojciechowska w poruszającym wpisie żegna Tomasza Mackiewicza! "Został na tej Górze na zawsze"
Sprawdź koniecznie: Film z momentu uratowania Elisabeth Revol! Pokazano też odmrożenia himalaistki. Jest ryzyko amputacji

Tomasz Mackiewicz przyznawał się publicznie do tego, że w młodości był uzależniony od heroiny, leczył się w ośrodkach Monaru. Mackiewicz w 2009 roku stanął na szczycie Chan Tengri (7010 m n.p.m.), a wcześniej zdobył podczas 40-dniowej wyprawy przez lodowce najwyższy szczyt Kanady, czyli Mount Logan. Za swój wyczyn dostali w 2008 roku Kolosa, największe wyróżnienie podróżnicze w Polsce.
Mackiewicz siedmiokrotnie próbował zdobyć Nanga Parbat, jednak za każdym razem bezskutecznie. Wcześniej jego rekordem była wysokość 7400 m n.p.m.

Tragiczne informacje o tym, że Tomka Mackiewicza nie można uratować poruszyły tysiące Polaków, którzy teraz wpłacają pieniądze na pomoc dla jego dzieci.
Był fantastycznym, ciepłym człowiekiem. Pasją jego życia były wysokie góry. Największą miłością dzieci: Max (9 lat), Tonia (7 lat) i Zoja (6 lat). Będzie im teraz niezwykle ciężko bez taty. Wszyscy znajomi są w żałobie i smutku, ale martwimy się też o… zwyczajne życie dzieciaków. Sytuacja finansowa nie jest dobra- portal Polki.pl cytuje przyjaciółkę rodziny Tomasza Mackiewicza.
Pieniądze dla dzieci himalaisty można wpłacać na zrzutka.pl.
Tomek Mackiewicz był dwukrotnie żonaty. W przeszłości himalaista miał poważne problemy z narkotykami. 15 lat temu trafił do Monaru. Po dwóch latach w ośrodku wyszedł na prostą.
To był okres kompletnej abstynencji. Mieliśmy zapierdziel od rana do nocy, poza tym codziennie biegałem. Przez dwa lata w ośrodku zbudowałem znakomitą formę- portal sport.onet.pl cytuje Tomasza Mackiewicza.
Żona Tomasza Mackiewicza, Anna Solska, dodała kolejny post na Facebooku w sprawie zbiórki pieniędzy:
pieniądze potrzebne na akcję ratowniczą z użyciem helikopterów i wspinaczy spod K2 - ok. 50000 USD zostały zebrane w absolutnie rekordowym tempie może 2 godzin. toczyliśmy batalię w Pakistanie gdzie oczekiwana była gotówka... jednak to za sprawą tak szybko zebranych środków ruszyła akcja dzięki Waszej pomocy stało się coś niemal niemożliwego. Na obydwu zbiórkach, także w EUR, 90 proc . wpłat pochodzi od Polaków. Masha Gordon prosiła, abym mówiła publicznie, że powinnam być dumna z tego, że jestem Polką i z naszego Narodu... JESTEM! Wspólnie dokonaliśmy cudu. Ten cud stał się za sprawą Tomka, bo to od Niego pochodzi energia , która nas zjednoczyła. Choć nie ocalił siebie, dokonał niemożliwego... DZIĘKUJĘ! ANu



Żona Tomasza Mackiewicza kilkanaście godzin temu zamieściła w sieci podziękowania dla wszystkich, którzy włączyli się w akcję ratowniczą na Nanga Parbat.
Chciałabym wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy pomogli uratować Elisabeth Revol i zrobili wszystko, co w ich mocy, żeby ocalić mojego Ukochanego Męża Tomka. Eli żyje. W moim nieopisanym bólu jestem szczęśliwa, że przetrwała. Próbowała mu pomóc była z nim tak długo jak mogła...dziekuję Eli...Wszelkie zbierane środki związane są z akcją ratowniczą, leczeniem i rehabilitacją Elisabeth oraz pomocą naszym dzieciom. Masha Gordon, dziękuję Ci. Daniele. Lodovico.K2 team, strona Pakisanska, ambasady - polska i francuska, Adam Denis....cała rescue team. Robert... Stefania...strona Pakisanska... nie jestem w stanie wymienic Wszystkich...za co przepraszam...Dziękuję... Z całego serca. Dziękuję za słowa otuchy, wsparcia, które nieprzerwanie do mnie od Was płyną...za zebranie środków na ratunek w tak krótkim czasie...dziekuje za wsparcie finansowe.. za poklady dobra i milosci i zrozumienia To od Tomka on to Dobro wyzwala i nim emanuje ... ANu- dziekowała na Facebooku.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.