Wiadomość o śmierci Jana Frycza poruszyła cały kraj. Legendarny aktor odszedł w wieku 72 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek artystyczny i grono pogrążonych w żałobie bliskich oraz współpracowników. Jego śmierć wywołała falę smutku w środowisku artystycznym i wśród wielbicieli jego talentu. Tymczasem w sieci pojawiło się ostatnie nagranie z udziałem aktora.

WIDEO

player placeholder

Jan Frycz nie żyje

Jan Frycz, jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów teatralnych, filmowych i telewizyjnych, zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. O jego śmierci poinformował Teatr Narodowy w Warszawie, z którym artysta był związany przez wiele lat. Jak przekazano, Frycz odszedł w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.

Frycz pozostawił po sobie imponujący dorobek artystyczny, obejmujący dziesiątki ról teatralnych, filmowych i serialowych. W ostatnich latach nadal pozostawał aktywny zawodowo - jeszcze niedługo przed śmiercią uczestniczył w próbach do nowych przedstawień. Widzowie zapamiętali go m.in. z filmów "Pręgi", "Pornografia" i "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy", a także z serialu "Ślepnąc od świateł". Jego odejście jest ogromną stratą dla polskiej kultury.

Zobacz także:

Reżyser "Ślepnąc od świateł" pokazał ostatnie nagranie z Janem Fryczem

Jan Frycz i Krzysztof Skonieczny poznali się bliżej podczas pracy nad serialem „Ślepnąc od świateł”, w którym aktor stworzył zapadającą w pamięć kreację bezwzględnego Daria. Ich współpraca przerodziła się jednak w znacznie bliższą relację. Skonieczny opublikował w sieci wyjątkowe nagranie z jednego z ich ostatnich spotkań. Frycz odwiedził reżysera w jego kamperze i miał dla niego osobisty prezent — napisany własnoręcznie wiersz, który następnie sam przeczytał. Jego głos był wyraźnie osłabiony.

Najdroższy Janku. Zawsze mówisz: "Tylko bez uniesień, bez uniesień". Postaram się. Widzieliśmy się dosłownie chwilę temu, przy naszej ostatniej wspólnej robocie i Twojej ostatniej robocie w ogóle. Dała wszystkim tyle radości z obcowania z Tobą, a Ty byłeś taki dzielny i pełen pasji, jak zawsze - zwrócił się do aktora.

Choć spotkanie w kamperze okazało się ich ostatnim osobistym spotkaniem, Frycz i Skonieczny zdążyli jeszcze porozmawiać przez telefon. Panowie mieli bowiem wspólne plany - w najbliższych dniach zamierzali spotkać się w Ogrodzie Saskim, by nagrać rozmowy, które od dawna chcieli zrealizować.

Czułem wtedy, że ściskamy się na dłużej. To było nasze ostatnie spotkanie, choć nie ostatnia rozmowa. Przez telefon powiedziałeś, żebyśmy w tym tygodniu spotkali się w Ogrodzie Saskim i zrobili wreszcie to, co planowaliśmy od dłuższego czasu: żebym wziął kamerę i żebyśmy ponagrywali te nasze rozmowy o wszystkim i o niczym. Że może ktoś chciałby tego kiedyś posłuchać. Ciebie na pewno. Wszystkie Twoje słowa mam głęboko w sercu. To zaszczyt i szczęście mieć Cię za Przyjaciela, Brata, Kolegę, Kompana, Współtwórcę, Sparingpartnera i Nauczyciela. To wielki dar mieć Cię u swojego boku jako Człowieka. Jesteś Najlepszy - dodał.

Nie zabrakło podziękowań za wspólne lata pracy. Zobaczcie również poruszające pożegnanie najstarszej córki Jana Frycza.

Zobacz także: