Jak sam Mariusz Przybylski opowiadał po pokazie, jego najnowsze dzieło to opowieść o mapie ciała: „O seksualności i sensualności przedstawionej w indywidualny, głęboki sposób. Symbioza mody z ciałem jest nierozerwalna, a moje osobiste odniesienia dotyczą dialogu ciała z modą” – tłumaczył. Jego najnowsze projekty to naturalna kontynuacja poprzednich kolekcji. Ponownie zobaczyliśmy niektóre charakterystyczne dla Przybylskiego motywy – misterne zdobienia kamieniami czy asymetryczne drapowania. Sporo było również zaskakujących nowości. Jedno się jednak nie zmieniło – jak zwykle w przypadku tego projektanta byliśmy świadkami perfekcyjnego krawiectwa na pograniczu mody i sztuki.

WIDEO

player placeholder
978A1908

„Body Map” w kilku aktach

Pokaz odbył się w przestrzeniach Muzeum Historii Polski – monumentalny budynek jest ostatnio bardzo często wybierany na miejsce ważnych wydarzeń związanych z modą i kulturą. Mariusz Przybylski swoją kolekcję zaprezentował w sali koncertowej, dzięki temu (oraz wyjątkowej oprawie muzycznej) goście mieli poczucie, że oglądają misternie przygotowany spektakl – pełen niespodzianek, zwrotów akcji i emocji. Nie zabrakło też zachwycającego końca, który dopełniły gromkie brawa.

Zobacz także:
6J1A5360

Projektant rozpoczął od zaprezentowania sylwetek, których motywem przewodnim był zimowy, nieco świąteczny wzór nawiązujący do kultowego baletu „Dziadek do Orzechów”. Zdobił on damskie i męskie garnitury, płaszcze i kurtki.

978A1444

W kolekcji bardzo ważna rolę grały detale oraz tkaniny. Przybylski jak zwykle bawi się formą, łączy klasykę z awangardą, wykorzystuje nieoczywiste dodatki – np. czapki z pomponami czy chokery. Całość dopełniają jakościowe materiały, z których kolekcja została wykonana - wełna, wiskoza, bawełna, jedwab, skóra. Bez względu na to, czy mowa o projektach casualowych czy wieczorowych, w „Body Map” mamy do czynienia z ciekawym wykończeniem. Uwagę przyciągały przeskalowane marynarki, drapowania, przezroczystości, długie treny i plisy. W kolekcji pojawił się też ponownie nieoczywisty motyw anturium z kolczykiem piercingowym.

978A1561

Subtelny błysk i color-blocking w nowym wydaniu

Awangardowe, nieoczywiste podejście do klasycznych rozwiązań to jeden ze znaków rozpoznawczych Mariusza Przybylskiego. Zgodnie ze światowymi trendami w kolekcji „Body Map” nie brakowało błysku – drobne cekiny zdobiły sukienki mini i maksi oraz marynarki, a ze szlachetnych tkanin w kolorze starego złota projektant stworzył kamizelki i spodnie. Oczywiście bazą była uwielbiana przez niego czerń, tym razem jednak przełamywana nie tylko przez odbijające światło kamienie, ale również energetyczny duet czerwieni i fioletu, który stworzył nową odsłonę color-blockingu.

978A1714

Ubrania Mariusz Przybylskiego mają przekazywać emocje, uzupełniać osobowość, być jej odzwierciedleniem. Kolekcja „Body Map” to jednak przede wszystkim podkreślenie, że są one mapą ciała i funkcjonują z nim w wyjątkowej symbiozie.

978A1616