Takiego tłumaczenia szczerze się nie spodziewaliśmy! Otóż była kochanka Colina Farrellla, Emma Forrest stwierdziła, że powodem dla którego gwiazdor rzucił obie panie było... nie danie mu upragnionej córki!

Reklama

Tę i inne ciekawe rewelacje przedstawiła była partnerka we wspominanej już wcześniej przez nas książce. Książka "Your Voice In My Head" nie jest jeszcze dostępna w Polsce, ale "Super Express" dotarł do jej anglojęzycznego wydania. Według tabloidu w książce znajduje się śmiałe stwierdzenie, że powodem dla którego Colin, nazywany przez nią "cygańkim mężem" liczył, że któraś z pań urodzi mu upragnioną córeczkę.

Według gazety Emma twierdzi, że Colin od początku ich poznania chciał mieć z nią dziecko. Wszystko to miało miejsce podczas kręcenia filmu "Ondine" w 2008 r. A to właśnie na planie tego filmu Colin i Alicja się w sobie zakochali.

Colin musiał być na zdjęciach w wiosce rybackiej w Irlandii. Odwiedzaliśmy się co jakiś czas. W jednym ze sklepików znalazł puszysty różowy płaszczyk dla dziewczynki. Taki z uszami króliczka, kapturem i małymi marchewkami z materiału w każdej kieszonce. - To będzie płaszczyk dla naszej Pearl. Będzie wyglądała w nim słodko. Chcę go dla niej kupić teraz, bo boję się, że potem już go nie będzie - wspomina Emma.

W momencie, kiedy Emma nie zachodziła w ciążę, Colin po prostru ją rzucił.

Zobacz także

Po sześciu miesiącach po zerwaniu zaprzyjaźniony ze mną dziennikarz przesłał mi jego zdjęcia. Trzymał za rękę swoją dziewczynę będącą w ciąży - opisuje wspomnienia Forrest tabloid.

Według niej również Alicja miała mu przynieść córeczkę. Niestety dla Colina, Alicja urodziła synka. Związek rzeczywiście nie przetrwał, ale czy rzeczywiście dlatego, że nie urodziła mu córki?

Trzeba przyznać, że to odważne stwierdzenie.

Reklama

pijavka

Reklama
Reklama
Reklama