Małgorzata Tomaszewska pojawiła się na jesiennej ramówce stacji TVN, gdzie porozmawiała z reporterką naszego portalu Simoną Stolicką. Jednym z tematów rozmowy była obecność dzieci na koncertach Skolima oraz nagrania, na których najmłodsi śpiewają razem z artystą jego utwory. Część tekstów wykonywanych przez muzyka porusza tematykę przeznaczoną raczej dla dorosłych odbiorców. Tomaszewska powiedziała, jak ocenia tę sytuację i na kim, jej zdaniem, spoczywa odpowiedzialność za treści, z którymi stykają się dzieci.
Dzieci na koncertach Skolima. Małgorzata Tomaszewska komentuje
Reporterka naszego portalu Simona Stolicka zapytała Małgorzatę Tomaszewską o koncerty Skolima, na których pojawiają się dzieci. W sieci można natrafić na nagrania, na których młodzi fani bawią się pod sceną i śpiewają piosenki artysty. Tomaszewska zaznaczyła, że w ocenie sytuacji kluczowe jest to, do jakiej grupy odbiorców sam twórca świadomie kieruje swoją muzykę.
Jeżeli on celowo trafia do młodych ludzi i ten target jest ustawiony jako osoba poniżej osiemnastego roku życia i tworzy taką treść to oceniam to jako nie w porządku. Jeżeli natomiast on wypuszcza muzykę i jest ona dedykowana osobom starszym, a ktoś młodszy ogląda, no to już trudno mieć do niego pretensję o to, do kogo trafia ta muzyka. Więc to jest bardzo trudne pytanie - powiedziała Tomaszewska.
Zwróciła tym samym uwagę na różnicę między świadomym tworzeniem treści z myślą o niepełnoletnich a sytuacją, w której materiały skierowane do dorosłych zaczynają docierać również do dzieci.
Małgorzata Tomaszewska apeluje do rodziców
Tomaszewska podkreśliła, że odpowiedzialność za to, z jakimi treściami mają kontakt najmłodsi, w dużej mierze spoczywa na ich opiekunach. Jej zdaniem rodzice powinni interesować się nie tylko czasem spędzanym przez dziecko przed ekranem, dietą czy aktywnością fizyczną, ale również muzyką, której słucha. W tym kontekście odniosła się także do samej krytyki Skolima i zasugerowała, że atakowanie artysty za jego twórczość niekoniecznie jest właściwym rozwiązaniem.
Myślę, że chyba trzeba zwrócić uwagę rodzicom na to, że mają odpowiedzialność nie tylko ile godzin dziennie dziecko jest przed komputerem, nie tylko, co robi w wolnym czasie, czy uprawia sport i co je. Ale też czego słucha. (…) Chyba bym nie atakowała Skolima za to, jaką twórczość robi tylko może powinny być -jakieś regulacje - to raz. A dwa – rodzice, weźcie odpowiedzialność za swoje dzieci - stwierdziła.
Tomaszewska zwróciła też uwagę, że dostęp do takich treści nie ogranicza się do samych koncertów.
Co to za różnica, czy ktoś stoi na scenie, czy słucha pod sceną? - zauważyła.
A wy, co sądzicie?
Zobacz także:
















