Andziaks i Luka to jedna z najpopularniejszych par w polskim internecie. Influencerka na bieżąco wrzuca filmy na swój kanal na YouTubie, a także prowadzi profile w mediach społecznościowych. W jej publikacjach często pojawia się córka Charlie, której pasją jest m.in. tenis. W rozmowie z nami Andziaks opowiedziała o swojej córce. Zdradziła zaskakujące szczegóły.
Andziaks wprost o zarobkach córki. Charlie ma swoje konto bankowe
Tłum gwiazd pojawił się na premierze "Girls of Warsaw". Program zadebiutuje na Prime Video już 18 września. Na wydarzeniu nie zabrakło Andziaks, która porozmawiała z naszą reporterką. Simona Stolicka zapytała influencerkę o kwestię finansów. Jak się okazuje, córka Andziaks zarabia pieniądze i ma własne konto bankowe.
Za wszystkie reklamy ona dostaje pieniążki, więc to się jej odkłada, ale też mam z nią taką zasadę, że oprócz tego, że tam pieniążki ma odkładane na konto, to dostaje dwie stówki do ręki. Żeby, wiesz, początkowo, tak, żeby poczuła teraz ten pieniądz i żeby mogła sobie coś z tego kupić. No i na przykład idziemy do sklepu, więc jeżeli nagrywa z nami jakąś kampanię, no to ona jest przeszczęśliwa, nawet pierwsza biegnie, bo wie, że zaraz tutaj dostanie jakieś pieniążki, dostanie zabawkę, ale ja też jej tłumaczę, że takie większe pieniążki ma odkładane - powiedziała.
W rozmowie z nami Andziaks odparła zarzuty o to, że razem z mężem zarabiają na dzieciach.
Ja nagrywam kilkanaście lat, tych dzieci nie było i zarabiałam. Te dzieci doszły do nas tak naprawdę, więc to nie jest tak, że my zarabiamy na dzieciach. Oczywiście one się pojawiają u nas w filmach, gdzieś tam są członkiem naszego życia, więc ciężko nam na przykład jest zrezygnować z tego, żeby ich nie pokazywać, bo ich uwielbiamy, kochamy, uwielbiamy spędzać czas - skwitowała.
Zobacz także:
- Luka wygadał się, ile zarabia Andziaks. Kwota zwala z nóg
- Andziaks podzieliła się swoim szczęściem. Ogłosiła wieści i posypały się gratulacje
















