W czwartym odcinku „Azji Express” emocje sięgnęły zenitu, a finał wyścigu przyniósł zaskakujący zwrot akcji. W gronie zagrożonych eliminacją znalazły się Zoja Skubis i Maria Jeleniewska, które jako ostatnie zameldowały się u Izabelli Krzan. Zamiast pożegnania z programem widzowie zobaczyli jednak coś zupełnie innego, bo do gry weszła wywalczona wcześniej supermoc.

WIDEO…

player placeholder

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar wróciły do "Azja Express" i od razu namieszały 

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar postanowiły wykorzystać nagrodę przyznaną im przez Izabellę Krzan, by przywrócić koleżanki do rywalizacji, i w efekcie w tym odcinku nikt nie odpadł. W gronie zagrożonych, oprócz himalaistki i influencerki, znalazł się także duet Błażeja Króla i Roberta Krawczyka. Obie pary podróżowały tym samym transportem, a Zoja i Maria w podziękowaniu za pomoc w dotarciu na metę postanowiły nie wyprzedzać kolegów w finałowym biegu. Ten gest sprawił, że to one dobiegły do prowadzącej jako ostatnie i zgodnie z zasadami miały pożegnać się z formatem.

Na tym etapie wkroczyły jednak Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Wioślarka dumnie ogłosiła pozostałym uczestnikom, że para korzysta z przyznanej supermocy, dzięki której uratowała zagrożone koleżanki. Później tłumaczyła swoją decyzję prosto: sama wie, jak to jest odpaść, więc nie wyobrażała sobie scenariusza, w którym mogłaby postąpić inaczej.

Zobacz także:

Nowa edycja programu wystartowała z ośmioma duetami, wśród których znaleźli się między innymi Mateusz i Aldona Banasiuk, Edyta Herbuś z Piotrem Bukowieckim, Małgorzata Socha z Mariuszem Szydłem oraz Zoja Skubis z Marią Jeleniewską.

Powrót Zillmann i Lesar po rezygnacji Naruciaka

Obecność Katarzyny Zillmann i Janji Lesar w tej fazie programu to zresztą osobna historia. Para początkowo pożegnała się z show jako pierwsza, jednak wróciła do rywalizacji po tym, jak z dalszego udziału musiał zrezygnować Adam „Naruciak” Zimmermann, występujący w duecie z Jakubem „Dezyderym” Stulinem. Powodem był nagły atak kamicy nerkowej, który wymagał interwencji lekarza. TVN potwierdził, że to właśnie wioślarka i tancerka zajęły zwolnione miejsce w wyścigu.

Powrót duetu nie od początku spotkał się z ciepłym przyjęciem, bo część widzów nie szczędziła paniom, a zwłaszcza tancerce, gorzkich słów. Czwarty odcinek pokazał jednak inne oblicze tej pary, a decyzja o uratowaniu koleżanek z pewnością zapadnie widzom w pamięć na dłużej.

ZOBACZ TAKŻE: