Powrót "Azji Express" miał być telewizyjnym świętem dla fanów formatu, ale pierwszy odcinek nowej edycji wywołał w sieci prawdziwą burzę. Zamiast o zmaganiach uczestników na trasie widzowie dyskutowali głównie o tym, co pokazano na wizji.
WIDEO…
Widzowie "Azji Express" krytykują montaż pierwszego odcinka
Nowa edycja "Azji Express" zadebiutowała na antenie TVN 5 września, a komentarze zaczęły się pojawiać jeszcze w trakcie emisji. Choć wielu internautów chwaliło dobór uczestników, to nie zmagania na trasie stały się głównym tematem dyskusji. Fani programu zalali media społecznościowe falą krytyki pod adresem realizatorów.
Internautom nie spodobało się, że produkcja poświęciła sporo miejsca kadrom, które ich zdaniem powinny zostać wycięte na stole montażowym. Chodzi między innymi o momenty, w których uczestnicy zmieniali ubranie. Szczególne kontrowersje wywołały ujęcia przebierającej się Edyty Herbuś.
Mogli oszczędzić tych kadrów, jak się przebierają.
Serio musieli pokazać, jak Herbuś się rozbiera? A ona musiała się patrzeć w tę kamerę
- pisali oburzeni widzowie.
Naruciak zwymiotował na wizji. Widzowie "Azja Express" poczuli niesmak
Jeszcze większe emocje wywołała sytuacja z udziałem Naruciaka. Influencer mocno odchorował podróż łodzią, a jego wymioty widzowie zobaczyli w kilku ujęciach. Część odbiorców uznała te sceny za niepotrzebne i po prostu niesmaczne.
Po co pokazywać wymiotującego uczestnika?
Ja i moja emetofobia dziękujemy Naruciakowi za wymiotowanie w programie oraz programowi za pokazanie tego w czterech ujęciach.
Nie mam emetofobii, a i tak czuję niesmak. Nie dlatego, że chłopak wymiotował, tylko że to pokazywali.
Pokazywanie wymiotującego chłopaka, a potem płynącej po rzece smugi tych wymiotów według mnie zdecydowanie jest słabee
- czytamy w komentarzach.
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann pod ostrzałem komentujących
Sporo krytycznych głosów pojawiło się też pod adresem duetu, o którym w sieci było wyjątkowo głośno jeszcze przed premierą. Komentujący zwracali uwagę, że Katarzyna Zillmann zmaga się z kontuzją, a jej ukochana Janja Lesar poza wsparciem słownym i emocjonalnym niespecjalnie wykazała się w tym odcinku.
Janja powinna wziąć udział w programie "All Inclusive Express", a nie "Azja Express".
Kaśka jest zajęta obsługiwaniem Janji, a Janja nie wiem czym. One są zmęczone, jakby ten wyścig trwał już miesiąc.
Warto zaznaczyć, że lawinę komentarzy wywołały już pierwsze sceny z Lesar i Zillmann w "Azja Express". Nie wszystko jednak spotkało się z krytyką. Widzowie chwalili dobór uczestników, a szczególnie ciepło przyjęto Edytę Herbuś i Małgorzatę Sochę.
Małgosia jak zawsze najlepsza.
Edyta mnie zaskoczyła, z takim podejściem może zajść daleko.
Fajnie dobrani uczestnicy
- pisali zadowoleni fani formatu.
Zobacz także:
- Danilczuk wygadał się ws. "Azji Express". Takich scen się nie spodziewał, doszło do wpadki
- Program "Azja Express" był testem dla związku Zillmann i Lesar? Ujawniły prawdę

















