Ada i Michał z "Rolnik szuka żony" dwa lata temu zostali rodzicami. Para nie mówiła o tym publicznie, ponieważ po porodzie Ada zmagała się z problemami zdrowotnymi. 1 października była uczestniczka "Rolnika" wrzuciła nagranie, w którym opowiedziała o kulisach ciąży i porodu. W pewnym momencie nawiązała do afery z Małgosią Borysewicz, która swego zasugerowała, że Ada jest w ciąży. Teraz głos zabrała sama Małgosia. Rolniczka opublikowała na swoim profilu oświadczenie.
WIDEO…
"Rolnik szuka żony". Małgosia Borysewicz odpowiada Adzie
W najnowszym nagraniu Ada z "Rolnika" zdradziła m.in., dlaczego nie chwaliła się ciążą. Była uczestniczka programu chciała przeżyć ten czas bez żadnej presji. W pewnym momencie Ada wróciła do głośnej sytuacji z Małgosią Borysewicz. Młoda mama nie ukrywała, że zachowanie rolniczki bardzo ją dotknęło.
Nie pamiętam czy już byłam wtedy w ciąży czy po porodzie, ale Małgosia dodała post na Instagrama, że dotknęła mojego brzuszka i kilka miesięcy później pojawił się jej synek na świecie. Generalnie ja bardzo mocno się oburzyłam tym postem, dlatego, że nikt nie zapytał mnie o zdanie, czy w ogóle może zdradzić fakt o mojej ciąży. (...) Poczułam się bardzo niezrozumiana. Dużo osób bardzo mnie za to zhejtowało, że przecież nie chciała zrobić nic złego. Ok, ja to szanuje, spoko, wiem, że nie chciała, ale z drugiej strony mogła zapytać i ja się tej wersji będę trzymała, że nikt mnie o to, nie zapytał - mówiła.
Słowa Ady odbiły się w sieci szerokim echem i dotarły najwyraźniej również do Małgosi Borysewicz. Rolniczka opublikowała na InstaStories krótkie oświadczenie.
Przepraszam, że 2 lata temu napisałam publicznie, iż ktoś przyniósł mi szczęście i urodziłam 3 dziecko. Widziałam publicznie osobę na mieście Łomża w ciąży i z wózkiem w parku - nie wiedziałam, że to tajemnica. Zresztą było to już po urodzeniu dziecka Ady i Michała. Jestem mamą, która nie ukrywa swoich dzieci, jednocześnie rozumiem sytuację innych osób. Szanuję, słowo przepraszam kieruję z mojej strony. Jest mi bardzo przykro, że takie sprawy są poruszane w taki sposób internetowy. Post o brzuchu usunęłam natychmiast, gdy Ada do mnie napisała, dołożyłam wszelkich marketingowych działań, by żaden artykuł nie wyszedł na ten temat. Wtedy się to udało. Hejt goni hejt. Nie pozwolę, by był skierowany w moją osobę. Bo każda mama może po prostu cieszyć się ze szczęścia, na które tak się czekało - pisała.
Ada z "Rolnik szuka żony" wyjaśnia, dlaczego usuwała komentarze o dziecku
Na nagraniu Ada odczytywała pytania od swoich obserwatorek. Jedna z internautek zwróciła uwagę, że gdy pojawiały się jakieś komentarze na temat dziecka, Ada od razu je kasowała. Była uczestniczka "Rolnika" wyjaśniła, czym się wtedy kierowała.
Ja bardzo się wściekałam, jak ktoś pisał w komentarzach o dziecku, bo po prostu ja swoje przeżyłam i jakby no nie chciałam się chwalić, wiecie, tym, że mamy dziecko, po tym wszystkim, co ja przeszłam. Nie byłam jeszcze gotowa na to, żeby powiedzieć oficjalnie: "hej, mamy dziecko". Więc nie chcę się wykręcać czy teraz jakby opowiadać jakiejś historii, że ją kryliśmy i tak dalej. Oczywiście dbaliśmy o jej bezpieczeństwo, dalej będziemy dbać o jej bezpieczeństwo, żeby jej nie pokazywać, ale fajnie, że już wiecie, że już jesteście świadomi, że to dziecko jest. Więc mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Nie robiłam tego specjalnie, tylko po prostu, tak jak mówię, tutaj akurat dbaliśmy po prostu o jej bezpieczeństwo - tłumaczyła.
Zobacz też: