Wiktor i Gosi poznali się w programie "Rolnik szuka żony" i z odcinka na odcinek udowadniają, że jest im do siebie coraz bliżej. W 8. epizodzie randkowego show nie kryli, że bez Zuzanny, która opuściła gospodarstwo, atmosfera znacznie się rozluźniła. Co więcej, rolnik zdecydował się na odważne podjęcie kolejnych kroków w celu umocnienia ich relacji. Jak zareagowała na to Gosia?

WIDEO…

player placeholder

Romantyczne chwile Wiktora i Gosi w "Rolnik szuka żony"

W 8. odcinku "Rolnik szuka żony" Wiktor postanowił pokazać Gosi swoją rodzinną okolicę i zabrał ją nad urokliwie zagospodarowany teren nad zbiornikiem wodnym. To tam zjedli mały posiłek, a także popluskali się w wodzie, wręcz nie mogąc powstrzymać się od śmiechu. Trudno było nie zauważyć, że aż z tryskają z radości, a uśmiechy nie schodzą im z twarzy.

Wiktor słusznie zauważył, że Gosia stała się jeszcze radośniejsza, atmosfera między nimi bardziej wyluzowana, a sam siebie opisał jako naprawdę szczęśliwego.

Zobacz także:

Widać, że na pewno, że też fajnie się bawi, jest uśmiechnięta. Śmieje się i tak już. Tak jakby luźniejsza atmosfera jest. (...) Na ten moment myślę, że tak, że jestem szczęśliwy

- wyznał Wiktor. 

Niedługo później rolnik wyznał, w jaki sposób postanowił "przełamać pierwsze lody".

Wiktor z "Rolnika" odważył się na kolejny krok w relacji z Gosią

W dalszej części dnia Wiktor wyznał, że ubiegłego wieczoru "przełamał pierwsze lody".

Wczoraj wieczorem jakby ja przełamałem pierwsze lody i napisałem do Małgosi: "dobranoc". Ona odpisała też również "dobranoc" i wydaje mi się, że było to bardzo też miłe. I myślę, że chciałbym, żeby tak częściej jakieś takie miłe słowa, wiadomości przychodziły

- opowiedział rolnik.

Gosia przyznała, że chciałaby kontynuować relację z Wiktorem, nie kryjąc, że w przyszłości widzi ich mieszkających w jednym domostwie:

Na pewno (chciałabym przyp. red.) utrzymywać kontakt gdzieś tam stały i spotykać się. Przyjechać, czy ty do mnie, czy czy ja do do ciebie, no a później w przyszłości, no to trzeba będzie już myśleć poważniej nad przeprowadzką.

Chwilę później, przy zbieraniu owoców na kompot, Wiktor zdecydował się na kolejny krok. Już teraz postanowił zaprosić swoją kandydatkę na wesele bliskiej kuzynki.

A słuchaj, bo mam wesele najbliższej kuzynki też i czy nie chciałabyś ze mną pójść też na nie? Razem byśmy się pobawili, potańczyli

- zaproponował Wiktor.

Gosia nie czekała ani chwili i wyraziła chęć na wspólną zabawę z rolnikiem, choć zaznaczyła, że wspólne wyjście będzie trzeba potwierdzić:

Tak, pójdę, pójdę. Tylko potwierdzić trzeba.

Na koniec nieco nieśmiała, choć widocznie szczęśliwa Gosia zdecydowała się na krótkie podsumowanie tego, jak obecnie patrzy na relację z Wiktorem.

Dobrze jest! Nie chcę nic dodawać, bo dobrze jest według mnie

- powiedziała z uśmiechem Gosia.

Przypomnijmy, że kiedy Wiktor i Gosia pogłębiają swoją relację na gospodarstwie, odesłana do domu Zuzanna z "Rolnik szuka żony" przeszła metamorfozę.

Zobacz także:

Wiktor i Gosia w humorach w Rolnik szuka żony
fot. mat. / Wiktor i Gosia w humorach w Rolnik szuka żony
Wiktor i Gosia w amorach nad stawem w Rolnik szuka żony
fot. mat. / Wiktor i Gosia w amorach nad stawem w Rolnik szuka żony