W trzecim odcinku "Rolnik szuka żony" rolnicy i rolniczka musieli najpierw wybrać tych kandydatów i kandydatki do swoich serc, którzy przejdą do drugiego etapu rozmów, a na koniec zaprosić do swojego gospodarstwa te osoby, w których widzą największy potencjał na stworzenie trwałej relacji. Jak rolnicy i rolniczka poradzili sobie z podejmowaniem decyzji i jakie emocje towarzyszyły wszystkim kandydatom i kandydatkom?

WIDEO

player placeholder

Kto przeszedł do drugiego etapu rozmów w "Rolnik szuka żony"?

Już na początku odcinka widzowie dowiedzieli się o pierwszych, tych mniej emocjonalnych eliminacjach. Komu dali szansę bohaterowie 13. edycji "Rolnik szuka żony"?

Łukasz zaprosił do kolejnego etapu Anię, Natalię, Agnieszkę, Anetę oraz Michalinę. Jednocześnie odrzucił Wiktorię, w której nie wyczuł chęci odkrywania i eksploracji świata, Wiktorię, Magdę oraz Kamilę, która sygnalizowała we wcześniejszych rozmowach, że bardzo obawia się zadanego w relacjach bólu, co zniechęciło rolnika.

Zobacz także:

Justyna postanowiła przyjrzeć się jeszcze bliżej Szymonowi, Bogumiłowi, Jakubowi, Dominikowi i Michałowi, odsyłając do domów Pawła, Macieja, Sebastiana i Jakuba D. 

Mariusz ze spokojem i wyważeniem podjął decyzję o dopuszczeniu do dalszego etapu swojej faworytki Pauliny, Patrycji, Eweliny, Basi i Weroniki. Natomiast wystarczająco nie przekonały go do siebie Angelika, Sylwia, Marta i Wiktoria, które gorzko podsumowała decyzję rolnika.

Nie spodziewała się, powiem szczerze. Nie wiem, czy moja pewność siebie go do tego wybory zaprowadziła

- skwitowała Wiktoria po usłyszeniu decyzji Mariusza.

Największym zaskoczeniem okazało się posunięcie Wiktora. Jeszcze przed emisją całego odcinka widzowie spekulowali, że Wiktor z "Rolnik szuka żony" odrzuci wszystkie kandydatki. I choć w pewnym momencie wszystko na to wskazywało, bowiem wszystkim trzem kobietom wręczył słoneczniki będące w programie symbolem pożegnania, chwilę po wręczeniu kwiatów i zobaczeniu zdziwienia na twarzach Gosi, Zuzanny i Gabrieli, powiedział:

Wybór był trudny, ale postanowiłem, że chciałbym was dalej poznawać wszystkie.

Karol z kolei od razu postawił sprawę jasno. Do kolejnego etapu zaprosił Julię, Natalię i Zuzannę, mimo że, jak sam przyznał, miała go nieco przytłoczyć swoją przebojowością.

Kandydaci dostali do wykonania zadania. Kto przekreślił swoje szanse w "Rolnik szuka żony"?

Łukasz postanowił pokazać kandydatkom do swojego serca, jak strzelać z łuku, zbierając jednocześnie świetne recenzje jako nauczyciel. Sam zaznaczył, że taka aktywność pozwoliła zbliżyć mu się do kobiet.

Była taka możliwość bliższego kontaktu z dziewczynami, nawet objęcia. Myślę, że ten kontakt był fajny. Taki, jak powinien być

- podsumował Łukasz.

Później nastąpił czas na indywidualne rozmowy. Łukasz docenił "pozytywną" aurę Ani, wyczuł, że podoba się Natalii, a także odczuł barierę postawioną przez Agnieszkę, choć taką, która wywołuje w nim ciekawość wobec tego, jak wyglądałaby ich relacja bo jej zburzeniu.

Wiktor wraz z kandydatkami zagrali w grę "pytania". Rolnik zadawał kolejne pytania, wysłuchiwał odpowiedzi i każdą z nich delikatnie komentował, również dając się lepiej poznać kobietom. Po tej części spotkania, Wiktor zaprosił Gosię jako pierwszą na krótki spacer, a pozostałe dwie kandydatki wyraziły duże zdziwienie takim ruchem. Gosia podczas rozmowy podejmowała głównie tematy gospodarstwa oraz spędzania w nim codzienności, co okazało się dla niej szczególnie istotne.

Fajna, uśmiechnięta dziewczyna. I ładna też

- skomentował Wiktor Gosię po spacerze.

Następnie na spacer zaprosił Zuzannę, które nie miała nowych pytań do Wiktora, choć zaznaczyła, że chciałaby go dalej poznawać. Większego wrażenia na Wiktorze nie zrobiła również przechadzka z Gabrielą.

Kandydaci do serc Justyny mieli za zadnie złożyć szafkę, co miało sprawdzić umiejętności panów. W międzyczasie Justyna zabierała ich pojedynczo na spokojne rozmowy na ławeczce, dające jej kolejne dane niezbędne do podjęcia decyzji o tym, kogo zaprosi do gospodarstwa.

Kobiety wybrane przez Mariusza dostały drewniane serduszka, na których miały napisać życzenie, myśl lub wartość, jako przekaz dla rolnika, który pozwoli mu podjąć kolejną decyzję. Serduszka zostały powieszone na stelażu w kształcie tak zwanego "drzewka szczęścia". Nie zabrakło też osobistych rozmów z kobietami. To właśnie podczas nich Mariusz zdecydował się zaprosić na gospodarstwo Paulinę, a także Ewelinę, która z radości aż przytuliła Mariusza - oczywiście po wcześniejszym zapytaniu o zgodę. Najtrudniej wciąż było mu podjąć decyzję ws. trzeciej wybranki.

Karol rozpoczął od prywatnych rozmów z kobietami, podczas których postanowił również nauczyć je gry na trąbce, na której sam muzykuje od lat. Był to jedynie pretekst do lepszego zapoznania kandydatek. Karol postanowił wprost powiedzieć Natalii, że czuł się delikatnie przytłoczony ich pierwszą randką, choć dzięki szczerej rozmowie kobieta miała szansę przyznać, że jej sposób zachowania wynikał ze stresu i wcale nie zamierza sztucznie przyspieszać zakładania rodziny, co również początkowo wywołało w rolniku niechęć. Julia z kolei zdobyła kolejne "punkty" u Karola. W rozmowie wyszło na jaw, że łączy ich doświadczenie w pracy w restauracji oraz na recepcji hotelowej. Świetna atmosfera sprawiła, że już wtedy rolnik zdecydował się zaprosić ją do gospodarstwa, co zostało owiane tajemnicą.

Rolnicy zaprosili kandydatów do swoich gospodarstw. Na planie "Rolnik szuka żony" polały się łzy

Łukasz czekał z ujawnieniem swojej decyzji do samego końca. Stojąc przed pięcioma kobietami, z Martą Manowską u boku miał za zadanie wybrać trzy kandydatki, które zaprosi do gospodarstwa.

Aniu, mam dla ciebie niestety przykrą wiadomość, że chciałbym zaprosić cię na ranczo

- zaczął z przekąsem Łukasz.

W podobnym tonie przekazał informację Natalii i Agnieszce.

Natalio, niestety będziesz zaproszona przez mnie na ranczo.

Agnieszko, nie wiem, jak mam to powiedzieć. Trochę mi brakowało tej otwartości, ale myślę, że jest coś takiego między nami, dlatego też chciałbym cię zaprosić

- powiedział Łukasz.

Ania i Michalina usłyszały jedynie podziękowania.

Wiktor z kolei podziękował wszystkim trzem kobietom za nadesłane listy. To do Gabrysi podszedł jako pierwszej, kończąc ich relację, jednocześnie informując, że to z Zuzanną i Gosią chce kontynuować program. W oczach Gabrieli niemalże od razu zobaczyć można było łzy. Kiedy poproszono ją o wypowiedź przed kamerą, podzieliła się smutnym wyznaniem, nie mogąc już w tym momencie powstrzymać płaczu.

Myślałam, że będzie troszkę inaczej. Ale no, nie mam szczęścia w miłości

- powiedziała łamiącym się głosem Gabriela.

Skromnością znów mogła ująć widzów Gosia, która choć jest faworytką Wiktora, i tak pokazała swoje zaskoczenie jego decyzją.

Nie spodziewałam się. Bardziej myślałam, że wybierze dziewczyny tamte. Ale cieszę się, fajnie, zadowolona jestem

- mówiła podekscytowana Gosia.

Jasnymi planami związanymi z Wiktorem podzieliła się z kolei Zuzanna:

Szczerze, myślę o tej relacji naprawdę przyszłościowo. Chyba spełniają się moje marzenia powoli.

Justyna przeszła szybko wzdłuż szeregu kandydatów, po kolei informując ich o swoim werdykcie. Do gospodarstwa zaprosiła  Dominika, Michała oraz Szymona, odrzucając pozostałych kandydatów do jej serca.

Nieco niezręcznie zrobiło się z kolei w przypadku Karola. Kiedy stanął przed kandydatkami z Martą Manowską u boku, prezenterka wygadała się, że ten już wcześniej zaprosił do gospodarstwa Julię. Widząc zakłopotanie po swoich słowach, zapytała:

A to nie ty zaprosiłeś?

Zaprosiłem, ale nieoficjalnie

- odpowiedział Karol.

Później do kamery przekazał:

Ja nie jestem o to zły, Julia też nie jest, każdemu się zdarza coś palnąć.

Sama Manowska powiedziała krótko i z dystansem do całej sytuacji:

Wyklepałam się.

Ostatecznie Karol zaprosił na swoje włości również Zuzanną i Natalię, choć te jasno dały do zrozumienia w swoich wypowiedziach, że czują stawianie Julii w miejscu faworytki.

Zobacz także:

Jest zwiastun trzeciego odcinka "Rolnik szuka żony"
fot. Facebook Rolnik szuka żony TVP