Adrian Szymaniak ze  "Ślubu od pierwszego wejrzenia" opublikował poruszające nagranie ws. swojego stanu zdrowia. Poinformował, że pojawiła się kolejna wznowa guza, a nowotwór uodpornił się na przyjmowaną przez niego chemię. Lekarze wprowadzają kolejny plan leczenia. Co dalej ze zdrowiem Adriana? 

WIDEO

player placeholder

Adrian ze "ŚOPW": "Guz znalazł odporność na chemię". Dalsze plany leczenia

Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" w lipcu 2025 roku usłyszał druzgocącą diagnozę, że choruje na nowotwór. Jest to glejak IV stopnia. Aktualnie uczestnik "ŚOPW" leczy się w Klinice Onkologii w Bydgoszczy. Właśnie przerwał milczenie na temat swojego stanu zdrowia i opublikował nagranie:

Cześć witajcie, długo mnie tutaj nie było, ale też nie było co przekazywać za bardzo. Dzisiaj mija rok od mojej diagnozy. W nocy z 13/14 lipca ubiegłego roku trafiłem do szpitala i dostałem diagnozę: glejak IV stopnia. I tak minął już rok. Leczenie nadal trwa, walka nadal trwa. Dziękuję Wam za obecność i wsparcie. Ja nie mam zamiaru się poddawać, chociaż nie ukrywam, że ten rok był bardzo ciężki. Choroba odebrała mi bardzo wiele, ale też bardzo wiele mi dała. Ostatni raz chyba w marcu się wam nagrywałem i wtedy nagle wiatr przedzierał chmury, natomiast trzy tygodnie później mówiłem o tym obrzęku mózgu i o nawrotach choroby. Faktycznie obrzęk mózgu miał tutaj swój bardzo duży udział, natomiast też nastąpiła wznowa choroby. 

Adrian Szymaniak informuje, że ma wznowę guza i będzie potrzebne wdrożenie innego leczenia. 

Zobacz także:

Na moim przypadku można idealnie stwierdzić, jak paskudna i przebiegła jest ta choroba. Wszystko było czyste do samego marca, gdzie próbowaliśmy od października badania obrazowe z profesorem Haratem. Stało się tak, że guz odbił. Mimo (...) chemii, która szła w dobrym kierunku, guz jest na tyle inteligentny, na tyle odporny, że znalazł sobie odporność na chemię, tabletkę, którą przyjmuję. Teraz idziemy w plan b - inna chemia we wlewach plus lek do tego i zobaczymy w jakim kierunku teraz pójdzie dalsze leczenie, więc trzymamy kciuki i was też o to proszę, bo jest plan b i to jest fajna opcja, że jeszcze możemy z czegoś skorzystać. Nowa chemia, inny lek i teraz kilka miesięcy przede mną testu. Oby się tym razem tak szybko nie uodpornił na tę chemię ten dziad. 

Adrian Szymaniak ze "ŚOPW" o przeprowadzce do Bydgoszczy i dalszym leczeniu 

Niedawno Anita i Adrian ze "ŚOPW" przerwali milczenie i wyjawili, że przeprowadzają się do Bydgoszczy, by być bliżej Kliniki Onkologii, w której leczy się Adrian: 

W związku z całą tą sytuacją i że ta choroba jest naprawdę nieprzewidywalna i potrafi wrócić z efektami ubocznymi, takimi jakimi daje się poznać, czyli osłabieniem neurologicznym i ogólnie, podjęliśmy trudną decyzję dla nas, jako rodziny i przenosimy się z Krakowa pod Bydgoszcz z całą rodziną, już niebawem. To tylko i wyłącznie dlatego, że traktuję Centrum Onkologii, jako moją polisę życiową. Mam tutaj dostęp do profesjonalistów światowej klasy, którzy się specjalizują w guzach mózgu, wiedzą, jak to leczyć (...) Biorąc pod uwagę odległość i fakt, że i tak raz w miesiącu tutaj przyjeżdżam po chemię, a teraz na wlewy, jak będzie się działo coś niepokojącego, mam profesorów blisko pod ręką.  Przeniesienie się pod Bydgoszcz daje nam to, że będę miał 28 km do Centrum Onkologii a nie prawie 300, co też uniemożliwia mi przemieszczanie się po Polsce w związku z tym, że od jakiegoś czasu nie jeżdżę samochodem. 

Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wspomniał również o synku, który własnie zacznie naukę w szkole podstawowej: 

Kolejną decyzją idącą za tym faktem jest to, że nasz syn od września zaczyna pierwszą klasę szkoły podstawowej, więc też chcemy to zacząć w jednym miejscu, w jednym czasie, żeby nie robić zbyt dużych zmian i żeby przejść w miarę płynnie te zmiany związane z przeprowadzką. 

Przypominamy, że w trwa zbiórka na leczenie Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia", Znajdziecie ją poniżej: 

Zobacz także: 

Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" o swoim stanie zdrowia
fot. Instagram @adrian_szz