Przed Anitą i Adrianem Szymaniakami ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zupełnie nowy rozdział. Zdecydowali się na rewolucję w swoim życiu. Rewolucję, którą definiuje walka o zdrowie Adriana.
WIDEO…
Dlaczego ostatnio się nie odzywałam
- zaczęła swój wpis Anita...
Anita ze "ŚOPW" przerywa milczenie. Chodzi o Adriana i całą rodzinę
Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" podjęli decyzję o wyprowadzce z Krakowa do Bydgoszczy, gdzie mieści się Centrum Onkologii, gdzie leczy się Szymaniak. Po długim czasie milczenia, Anita zdecydowała się zabrać głos w sieci.
Dlaczego ostatnio się nie odzywałam, pakowałam z przyjaciółmi 36 lat życia w kilkadziesiąt pudeł. Adrian nie może dźwigać, ani się przemęczać, ale daliśmy radę.
To trudny czas dla całej rodziny, szczególnie, że będą musieli zostawić za sobą dotychczasowe życie oraz przyjaciół, których mieli blisko. Anita jednak wie, że w prawdziwiej przyjaźni kilometry nie mają znaczenia:
Były łzy, ale wiem, że prawdziwe przyjaźnie nie liczą kilometrów. (...) Spotykaliśmy się co najmniej raz w tygodniu. Ale prawdziwe przyjaźnie przetrwają te kilometry. Dziękuje Wam za wsparcie zawsze.
Na koniec zwróciła się do ukochanego męża:
Zawsze tam gdzie Ty. Na dobre i na złe. W zdrowiu i w chorobie.
Anita i Adrian ze "ŚOPW" o przeprowadzce pod Bydgoszcz
Anita i Adrian ze "ŚOPW" przerwali milczenie i opowiedzieli, co właśnie dzieje się w ich życiu.
Czas na całkiem nowy rozdział życia... Podjęliśmy ciężką dla nas decyzję o konieczności przeprowadzki. Wyprowadzamy się pod Bydgoszcz, blisko Centrum Onkologii, aby nie pokonywać wciąż setek kilometrów na wizyty. Walka o zdrowie jest teraz najważniejsza, a dom jest dokładnie tam, gdzie możemy być wszyscy razem.
Zobacz także:
- Agnieszka i Wojtek ze "ŚOPW" zdradzili to po 7 latach: "To była reżyserka"
- Anita z "ŚOPW" wyjawiła prawdę o Marcie z "Love is Blind: Polska". Zaskakujące słowa

















