Reklama

Anna Lewandowska znów przekonała się, że jej słowa, również te udostępniane w internecie, mają bardzo duży zasięg i potrafią wywołać niemałe zamieszanie. W poniedziałek, odpowiadając pod zdjęciami z Ibizy na pytanie o Turcję, rzuciła krótką deklarację, która natychmiast została podchwycona jako możliwy sygnał w sprawie przyszłości Roberta Lewandowskiego. Już we wtorek w jej mediach społecznościowych pojawiło się sprostowanie.

Anna Lewandowska odpowiedziała na pytanie o Turcję. Lawina komentarzy

Wystarczyła krótka odpowiedź w komentarzach, by w sieci zaroiło się od głosów internautów. Na pytanie od fanki: "Pani Aniu, jest szansa na Turcję? Pozdrawiam serdecznie", Lewandowska postanowiła odpowiedzieć krótko:

Będzie Turcja.

Fani zaczęli łączyć krótki komentarz trenerki z medialnymi spekulacjami o kolejnych zawodowych krokach Roberta Lewandowskiego i rosnące zainteresowanie turecką ligą. W dyskusjach szybko pojawiły się nazwy klubów, które od dawna rozpalają ciekawość kibiców, zwłaszcza Fenerbahçe i Beşiktaş.

Warto zaznaczyć, że jeszcze 17 maja Robert Lewandowski rozegrał ostatnie spotkanie w koszulce FC Barcelony, a temat jego następnego ruchu z miejsca stał się oliwą do ognia plotek i domysłów zaangażowanych w karierę piłkarza fanów. Niedługo później Anna Lewandowska zdecydowała się nie tylko podzielić swoim szczęściem, ale też wytłumaczyć z krótkiego komentarza.

Anna Lewandowska musiała się tłumaczyć. Poszło o Turcję

Anna Lewandowska zdecydowała się zareagować, gdy zobaczyła, jak szerokim echem odbiły się jej słowa, a także w jak wiele sposobów zaczęły być one interpretowane. W relacji na Instagramie doprecyzowała, że zapowiadana we wcześniejszym komentarzu Turcja nie ma nic wspólnego z piłkarskimi planami jej męża. Chodzi o jej obóz "Camp by Ann" organizowany w Turcji, w hotelu Regnum, zaplanowany na październik. Trenerka dodała też, że zapisy mają ruszyć już wkrótce.

Spokojnie kochani, tym razem chodziło tylko o mój obóz Camp by Ann w Turcji w hotelu Regnum w październiku (zapisy już wkrótce). Ale przyznaję, internet działa szybciej niż plotki transferowe
napisała na InstaStories Anna Lewandowska.

To wyjaśnienie szybko postawiła całą sytuację w innym świetle, choć nie oznacza to, że ciekawość fanów Roberta Lewandowskiego została zaspokojona. Temat dalszego kariery "Lewego" wciąż jest tematem żywych dyskusji.

Zobacz także:

Lewandowska tłumaczy się z komentarza o Turcji
Lewandowska tłumaczy się z komentarza o Turcji, fot. Instagram annalewandowska
Robert Lewandowski i Anna Lewandowska
Robert Lewandowski i Anna Lewandowska fot. Rex Features/East News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...