Oficjalnie Robert Lewandowski został zaprezentowany jako nowy zawodnik Chicago Fire. Od kilku tygodni media żyły jego planowaną wyprowadzką do Stanów Zjednoczonych, która w końcu stała się faktem. Jak wiadomo, Ania z córkami dołączą do niego dopiero za jakiś czas. Tymczasem podczas konferencji prasowej sportowiec odniósł się do decyzji o zmianie klubu i przeprowadzce.

WIDEO

player placeholder

Robert Lewandowski szczerze o wyprowadzce do Chicago

Robert Lewandowski oficjalnie rozpoczął amerykański rozdział po zakończeniu współpracy z FC Barceloną. Do Chicago przyleciał w poniedziałkowy wieczór, a klub i kibice zgotowali mu ciepłe przyjęcie. Dla fanów to sportowy hit, dla rodziny - kolejna wielka logistyka: nowe miasto, nowe rytmy dnia i perspektywa przeorganizowania całego domowego życia.

Następnego dnia tempo jeszcze wzrosło. O 17:30 czasu polskiego napastnik odbył pierwszy oficjalny trening w nowych barwach, a kilka godzin później - o 20:30 czasu polskiego – pojawił się na konferencji prasowej. Obok niego był trener Chicago Fire Gregg Berhalter. Podczas spotkania z mediami Lewandowski podkreślił, że opuszczenie Europy było trudną decyzją z perspektywy całej rodziny. Zaznaczył też, że po doświadczeniach z Barcelony trudno było mu wyobrazić sobie dalszą grę w innym europejskim klubie. 

Zobacz także:

Opuszczenie Europy to była trudna decyzja dla mnie i mojej rodziny. Z drugiej strony, wiedzieliśmy, że po tym, co było w Barcelonie, trudno było mi sobie wyobrazić siebie w innym klubie. Zdecydowaliśmy, że kolejny będzie poza Europą

Ania Lewandowska jest przerażona wyprowadzką

Choć piłkarz nie ukrywa, że i dla niego była to trudna decyzja, najbardziej całą sytuację przeżywa jego żona Ania, która otworzyła się przed fanami w obszernym wpisie. Zamiast opowiadać o ekscytacji, napisała wprost, że czuje lęk i napięcie, a ostatnie tygodnie były dla niej huśtawką skrajnych emocji. Podkreśliła, że Barcelona stała się jej domem i bezpiecznym miejscem, a sama myśl o ponownym pakowaniu życia w walizki oraz zaczynaniu od nowa jest dla niej obciążająca.

Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki o ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica - pisała.

Póki co Ania nie dołączyła jeszcze do męża. Jak wiadomo, ma wydarzyć się to za jakiś czas. 

Zobacz także: 

Kaczorowska i Rogacewicz na romantycznych kadrach. Paparazzi wszystko uchwycili

Uczestnik "ŚOPW" przerwał milczenie po latach. To musiało ujrzeć światło dzienne