Przeprowadzka Roberta Lewandowskiego do Stanów Zjednoczonych jest na ostatniej prostej. Wszystko wskazuje na to, że kapitan reprezentacji Polski ma w najbliższych dniach zostać ogłoszony piłkarzem Chicago Fire, a klub planuje komunikat na początku tygodnia. Stawką są nie tylko sportowe emocje w Chicago, ale też kontrakt sięgający blisko 20 mln dolarów za sezon oraz dodatki, które wykraczają daleko poza boisko.
WIDEO…
Robert Lewandowski ma zarabiać fortunę w USA. Tym przekonali go Amerykanie
Według ustaleń dotyczących rozmów transferowych, Lewandowski ma otrzymywać wynagrodzenie bliskie 20 mln dolarów za jeden sezon gry (w wariancie wskazywanym w negocjacjach mowa też o kwocie nieco poniżej 20 mln). To poziom, który w realiach MLS od razu ustawia go w gronie największych nazwisk ligi i daje jasny sygnał. Chicago chce efektu natychmiast.
W pakiecie mają pojawić się także bonusy, które zwykle rozpalają wyobraźnię kibiców, ale równie mocno interesują marki i partnerów, m.in. procent od sprzedaży koszulek. W praktyce oznacza to, że transfer ma być oparty nie tylko na pensji, lecz także na potencjale wizerunkowym piłkarza. A ten w Stanach może zadziałać szybko, bo nazwisko Lewandowskiego jest rozpoznawalne daleko poza piłką.
Chicago było zdeterminowane, by pozyskać Lewandowskiego. Zadbali o niego na każdym kroku, dając pewność, że będzie gwiazdą i najważniejszym ogniwem zespołu. To zdecydowało
- przekazała osoba zaangażowana w negocjacje na łamach serwisu Przegląd Sportowy.
Tymczasem Anna i Robert Lewandowscy wypoczywają w luksusowym kurorcie w Turcji, łapiąc chwilę oddechu od medialnego zamieszania.
Robert Lewandowski ma stać się największą gwiazdą w Chicago
W tle tych rozmów pojawia się jeszcze jeden kluczowy element: komunikat, jaki Chicago Fire chce wysłać samemu zawodnikowi. Klub ma zapewnić Robertowi Lewandowskiemu rolę gwiazdy i najważniejszego ogniwa zespołu. To ważne nie tylko w sportowym sensie, ale też wizerunkowo. W MLS status lidera często oznacza pełną ekspozycję, centralne miejsce w narracji klubu i poczucie, że projekt buduje się wokół jednej postaci.
Właśnie ta determinacja ma być jednym z powodów, dla których transfer jest opisywany jako niemal przesądzony. Chicago nie ukrywa, że chce wielkiego nazwiska tu i teraz. Stąd presja czasu i oczekiwanie, że potwierdzenie pojawi się szybko. Dla miasta i klubu to duża szansa na przyciągnięcie nowej publiczności i wzmocnienie zainteresowania całym projektem.
Zobacz także:
- Tak Lewandowscy uczcili 13. rocznicę ślubu. Ania pokazała, co na nią czekało w hotelu
- Nowy etap w życiu Lewandowskich. Przekazano szczęśliwe wieści, a fani gratulują

















