Sandra Kubicka ma za sobą medialne rozstanie z Aleksandrem Baronem, z którym doczekała się syna Leosia. Niestety, związek muzyka i modelki nie przetrwał próby czasu. Nie tak dawno spotkali się w sądzie i oficjalnie się rozwiedli. Po rozpadzie małżeństwa Sandra Kubicka nie mogła narzekać na samotność. Dziś jest szczęśliwie zakochana i chętnie chwali się w mediach społecznościowych kadrami u boku ukochanego. Jej partnerem jest przedsiębiorca Adam Zaorski. Teraz na instagramowym profilu modelki pojawiło się nowe nagranie, które zapoczątkowało dyskusję w mediach społecznościowych.
WIDEO…
Sandra Kubicka pokazała nagranie z treningu. Wspomniała o synu
Niedawno Sandra Kubicka pokazała kadry z ukochanym. Para spędzała wyjątkowe chwile podczas urlopu we Włoszech. Teraz modelka wróciła do codzienności i zaprezentowała na swoim instagramowym profilu nagranie prosto z siłowni. Kubicka nie oszczędzała się i z wielkim zaangażowaniem ćwiczyła na treningu. W opisie filmu podkreśliła rolę aktywności fizycznej w jej życiu. Przyznała, że chce być sprawna dla swojego syna Leosia.
Z każdym treningiem podnosimy poprzeczkę wyżej i wyżej, bo największe zmiany następują wtedy, gdy zaczyna się robić niewygodnie. Trenuję, bo lubię czuć się silna, a zdecydowanie mam dla kogo być silna. Chcę być zdrowa fizycznie jak najdłużej, żeby jak najdłużej móc biegać za moim małym ludkiem. Grać z nim w piłę, uprawiać różne sporty i nie musieć prosić, żeby ktoś poniósł mi torbę - napisała na Instagramie.
Sandra Kubicka nie wytrzymała po komentarzu internautki. Tak odpowiedziała
W sekcji komentarzy nie zabrakło komplementów ze strony internautów. Obserwatorzy Kubickiej byli zachwyceni jej formą. Niestety nie wszystkie komentarze były tak pozytywne. Jedna z internautek zarzuciła modelce, że zbytnio afiszuje się swoją aktywnością sportową.
Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że trenujesz, serio. (...) Mam wrażenie, że więcej luzu i mniej ciągłego podkreślania własnej determinacji wyszłoby temu profilowi na dobre. Bo paradoksalnie osoby, które naprawdę są spokojne i pewne siebie, zazwyczaj nie mają potrzeby codziennie przypominać światu, że właśnie jadą na trening albo z niego wracają. Czasem cisza mówi więcej, niż kolejna relacja z siłowni - napisała.
Sandra Kubicka nie przeoczyła komentarza. Natychmiast zareagowała na słowa internautki. Wspomniała o przykrych wpisach, z jakimi w ostatnim czasie się mierzy.
Fakt, że moje filmiki z treningów Cię triggerują (wywołują negatywne emocje), mówi więcej o tobie, niż o mnie. To od ciebie zależy, jak odbierasz to, co widzisz w internecie - czy odbierasz to jako motywację, czy jako przechwalanie się. Kwestia perspektywy i mindsetu. Ostatnio parę razy przewinęło mi się że ''szczęście lubi ciszę'', teraz treningi lubią ciszę. Czyli z tych elaboratów wynika, że po prostu lepiej siedzieć cicho, a potem jak influencerzy siedzą cicho, to ludzie zaczynają węszyć, że pewnie coś nie tak u niej, bo siedzi cicho - odparła Sandra Kubicka.
Zobacz także:

















