Karolina Pisarek od lat tworzy szczęśliwy związek z Rogerem Sallą. W 2022 roku para stanęła na ślubnym kobiercu. Kilka miesięcy temu zakochani przekazali, że spodziewają się swojego pierwszego dziecka. W związku z ciążą modelka nieco zwolniła tempo i więcej czasu spędza w domowym zaciszu. Chętnie pokazuje fanom fragmenty swojej codzienności, dzieląc się przygotowaniami do nowego etapu życia. Pisarek coraz częściej chwali się również swoimi kulinarnymi eksperymentami. Ostatnio podzieliła się z obserwatorami przepisem na... makaron w sosie pomidorowym. Wykonanie i efekt końcowy nie wszystkim przypadło do gustu.
WIDEO…
Karolina Pisarek pokazała, jak robi obiad dla męża. "To chyba jakaś prowokacja"
Para uwielbia tworzyć razem content. Ostatnio Pisarek nagrała męża z ukrycia, jak ekscytował się nocnym meczem na Mundialu. Tym razem małżeństwo zabrało się za robienie makaronu - KarolinaPisarek gotowała, a Roger Salla ją wspierał). Pomidory, czosnek, cebula - gwiazda pokazywała przed kamerą, co jest potrzebne do przygotowania dania i opowiadała, skąd ma przepis.
Sam przepis mam od Rafała, mojego przyjaciela, który ostatnio jak robił grilla u siebie, to zrobił przepyszny makaron i dzisiaj Roger sobie go zażyczył - mówiła.
Modelka obrała pomidory i usmażyła je na patelni. Później postanowiła poeksperymentować z przyprawami. Zamiast tych, które były w przepisie, użyła takich, które lubi Roger - była to m.in. vegeta. Efekt końcowy zaskoczył internautów. Nie wszyscy byli zachwyceni daniem przygotowanym przez modelkę.
Zapiszmy ten przepis na później i nie róbmy go więcej
Płaczę widząc tę wodę z pomidorami na dnie pod makaronem
To chyba jakaś prowokacja - pisali.
Karolina Pisarek nie będzie rodzić naturalnie. Zdradziła powód
Ostatnio Pisarek pojawiła się na kanale "Lustra". Tam opowiedziała o planach związanych z porodem. Okazuje się, że gwiazda nie planuje rodzić naturalnie. Powodem jest gruczolak przysadki mózgowej (łagodny guz wywodzący się z komórek gruczołowych przysadki), którego wykryto u niej podczas udziału w "Tańcu z gwiazdami".
Z racji tego, że gruczolak przysadki mózgowej jest dość spory, to on w momencie, kiedy rośnie mi ciśnienie w głowie, może się powiększać. (...) Wolałabym nie ryzykować też pod tym względem, żeby utracić wzrok lub żeby coś gorszego się wydarzyło. Jest to pewnego rodzaju taki smutek. Ja jestem ambitną osobą, jest taki matczyny instynkt i on trochę gdzieś tam powodował, że ja chciałam spróbować, jak to jest w ogóle podejść do naturalnego porodu - mówiła.
Zobacz też:
-
Karolina Pisarek i Roger Sala podzielili się radosnymi wieściami. I to w Dzień Ojca
-
Karolina Pisarek zalała się łzami podczas wywiadu. Otworzyła się na temat ciąży

















