W wieku 56 lat zmarła Natalia Dontcheva, bułgarska aktorka kojarzona przede wszystkim z rolą Julie Derville we francuskiej wersji serialu "Doc Martin" emitowanej na TF1. Informację o jej śmierci potwierdził agent artystki, Laurent Savry. Aktorka od dekady mierzyła się z ciężką chorobą.
WIDEO…
Natalia Dontcheva nie żyje
Niedawno świat kinematografii pożegnał zwycięzcę Oscara. Glen Hansard zmarł w wieku 56 lat. Teraz światowe media poinformowały o śmierci innej cenionej aktorki, która odeszła. Natalia Dontcheva, słynna bułgarska aktorka zmarła w wieku 56 lat. Informację o jej śmierci przekazał agent artystki, Laurent Savr.
Była niezwykle utalentowaną artystką i kobietą o wielkiej wrażliwości. Zachwycała widzów precyzją swoich kreacji, elegancją i oddaniem dla aktorstwa
- przekazał Laurent Savr.
Największą rozpoznawalność Dontcheva zdobyła, gdy w 2011 roku dołączyła do obsady francuskiej adaptacji "Doc Martin" i grała w niej do 2015 roku. To wtedy widzowie najsilniej zapamiętali ją jako Julie Derville, postać, która wprowadzała do historii sporo napięcia, ale też elegancji i wyczucia.
Choć telewizja zapewniła jej szeroki zasięg, jej zawodowa tożsamość była budowana konsekwentnie także poza planem serialowym. Dontcheva miała na koncie role teatralne, które współpracownicy wspominają jako ważny etap jej artystycznej drogi. Z czasem występowała również w filmach, m.in. "Premonition", "Lady J (Mademoiselle de Joncquières)" czy "Sashinka", a widzom serialowym mogła być znana także z produkcji takich jak "Anatomia zła" i "The Reunion".
Bliscy żegnają zmarłą Natalię Dontchevą. Poruszające słowa
Śmierć aktorki poruszyła nie tylko fanów, ale przede wszystkim najbliższych arystki. Jej pasierb, producent filmowy, Hugo Selignac, opublikował emocjonalne pożegnanie. Podkreślił w nim, że Dontcheva przez lata budowała więź w rodzinie i że po długiej walce z chorobą może wreszcie odpocząć. Wspomniał też o jej relacji z jego ojcem, reżyserem Arnaudem Selignac. Para była razem przez 25 lat.
Po dziesięciu latach walki wreszcie możesz odpocząć. Korzystaj z tego, tak długo nie miałaś na to szans
- przekazał Selignac.
W podobnym tonie wypowiadały się osoby z branży. Aktorka i scenarzystka Tatiana Gousseff wróciła pamięcią do wspólnej pracy przy "Doc Martin". Przypomniała atmosferę na planie i zdjęcia realizowane w Bretanii, a także to, że później mogła oglądać Dontchevę w teatrze, m.in. w roli Dorothy Parker.
Ileż my się śmiałyśmy! Jakie to były wspaniałe wspomnienia! A później z ogromną radością odkryłam cię na scenie teatralnej w znakomitej roli Dorothy Parker. Podobno odeszłaś. Brakuje mi słów
- wyznała Tatiana Gousseff.
W przestrzeni publicznej pojawiło się również pożegnanie aktorki Christine Citti.
Piękna i utalentowana Natalia odeszła dziś po południu
- napisała w sieci.
Z Sofii do Paryża, tak rozwijała się kariera Nataliy Dontchevy
Natalia Dontcheva urodziła się 31 grudnia 1969 roku w Sofii. Jej ojcem był aktor Plamen Donczew, a pierwsze zawodowe kroki miały związek właśnie ze środowiskiem artystycznym, w którym dorastała. Choć początkowo rozważała inną przyszłość, medycynę lub stosunki międzynarodowe, ostatecznie wybrała aktorstwo.
W 1989 roku przeniosła się do Francji i rozpoczęła naukę w paryskim konserwatorium aktorskim. Ten etap stał się dla niej początkiem długiej pracy na scenie i w kamerze. Dziś, kiedy emocje po tej wiadomości wciąż są świeże, w pożegnaniach powraca jeden motyw: Dontcheva zostanie zapamiętana nie tylko za konkretne role, ale za sposób, w jaki była obecna w życiu innych, profesjonalnie, ciepło i bez ostentacji.
Zobacz także:
- Wstrząsająca wiadomość obiegła media. Nie żyje gwiazda TTV. "Pozostanie w naszej pamięci"
- Nie żyje Iga Cembrzyńska. Uwielbiana aktorka miała 87 lat

















