Marzena Rogalska odwiedziła grób Joanny Kołaczkowskiej, Poruszające, co zastała na miejscu
W połowie lipca ubiegłego roku po długiej walce z chorobą odeszła znana i ceniona aktorka kabaretowa Joanna Kołaczkowska. Artystka pozostawiła w żałobie nie tylko bliskich i fanów, ale również przyjaciół z branży. Marzena Rogalska opowiedziała ostatnio, co zastała na grobie bliskiej koleżanki.

W jednym z ostatnich wywiadzów Marzena Rogalska otworzyła się między innymi na temat wspomnień związanych z Joanną Kołaczkowską. Dziennikarka przyznała, że często odwiedza grób zmarłej artystki, by choć na chwilę poczuć jej bliskość. To, co zastała tam ostatnio, wywarło na niej ogromne wrażenie.
Marzena Rogalska wspomina Joannę Kołaczkowską
Informacja, że Joanna Kołaczkowska nie żyje, poruszyło całą Polskę. Aktorka zmarła 17 lipca 2025 roku po ciężkiej walce z nowotworem, pozostawiając w żałobie bliskich, przyjaciół i rzesze fanów. W najnowszym wywiadzie głos zabrała Marzena Rogalska, która nie ukrywa, że śmierć artystki była dla niej ogromnym ciosem. Dziennikarka ze wzruszeniem wróciła do wspomnień związanych z artystką.
Ja nie umiem sobie poradzić z tą stratą. Ciężko mi się o tym mówi, bo gdzieś mi to zaburza jakieś poczucie sensu. Asia była tak niezwykłą osobą nie tylko jako artystka (…). Każdego wznosiła, pomagała, wspierała młodych twórców. Sama była w tak twórczym gazie, ona miała dopiero wystrzelić, mam poczucie. Ona była w najlepszym okresie swojego twórczego życia. Taka rozpędzona, rozbuchana artystycznie i jeszcze była wspaniałą koleżanką, osobą pomagającą wszystkim innym
Poruszający widok przy grobie Joanny Kołaczkowskiej
Marzena Rogalska zdradziła, że każda jej wizyta na cmentarzu uświadamia jej, jak wielu ludzi wciąż pamięta o Joannie Kołaczkowskiej. Dziennikarka wyznała, że niemal za każdym razem, gdy odwiedza miejsce spoczynku artystki, spotyka tam osoby, które przychodzą na chwilę zadumy. Grób aktorki rzadko pozostaje pusty - pojawiają się przy nim nowe znicze, świeże kwiaty, a czasem także niewielkie pamiątki pozostawiane przez fanów.
Ja jak jestem u Asi w odwiedzinach na Powązkach, to zawsze jest: Dzień dobry pani Marzeno. Tam zawsze ktoś jest, tam zawsze są jakieś prezenciki, jakieś listy, tam zawsze się pali. To jest coś tak obłędnego. Asia jest niepożegnalna (…). Ja nie umiem sobie jeszcze z tym poradzić. Bardzo jej brakuje, bardzo niewyobrażalne to jest, nawet ciary mam jak to mówię
Zobacz także:
- Przyjaciel Joanny Kołaczkowskiej pokazał to pół roku po jej śmierci. Nagranie wyciska z oczu łzy
- Przyjaciele nagrali piosenkę dla Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy
