Martyna Wojciechowska pokazała córce nagą sesję! Słusznie? Jak to tłumaczy?


Martyna Wojciechowska zdobyła się na szczere, ale bardzo ważne wyznanie! W rozmowie z "Faktem" przyznała, że pokazała córce Marysi swoją sesję z "Playboya" sprzed kilkunastu lat. Co sądzi o nagości rodziców przy dziecku? Czy kiedykolwiek jeszcze zdecyduje się na podobne zdjęcia? Zobaczcie rozmowę z gwiazdą TVN!
Zobacz także: Wojciechowska o wywiadzie z Revol: "Teraz już są rozbieżności. Jednak rozumiem decyzję o pozostawieniu w górach kogoś"

Martyna zdecydowała się na gorącą sesję w czerwcu 2001 roku. Dziś już nie myśli o tym, żeby rozebrać się w magazynie dla panów:
Dziś już bym się nie zdecydowała. Wtedy służyło to temu, żeby jako kobieta się w pewien sposób zbudować, by spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Dziś nie byłoby mi to do niczego potrzebne, ale wtedy było i tak zrobiłam! - mówi w Fakcie.
Dlaczego zdecydowała się pokazać zdjęcia córce?
Zobacz: Czy to koniec "Kobiety na krańcu świata"?! Martyna Wojciechowska zdradza całą prawdę!

Mój tata z dumą trzyma ten egzemplarz w domu i wszystkim go pokazuje. Ja też pokazywałam ten numer z dumą mojej córce. Nagie ciało jest powodem do dumy. Nie chcę budować jakichś niepotrzebnych tabu – przekonuje Martyna.
Zgadzacie się z nią?
Zobacz: Wiemy, ile dzieci adoptowała Martyna Wojciechowska. Ta liczba robi wrażenie!

ONS
Niedawno Martyna Wojciechowska otrzymała Telekamerę 2018 za osobowość telewizyjną!

East News
Magda Mołek zapytała Martynę, czy rozumie decyzję Revol o pozostawieniu Mackiewicza. Co odpowiedziała Wojciechowska?
Daleka byłabym od ferowana wyroków, Elisabeth musi na spokojnie odpowiedzieć na wiele pytań, bo udzieliła pierwszych wypowiedzi w emocjach, teraz już są rozbieżności, różnice, w tym co mówiła na początku. Twierdziła, że nie było kontaktu z Tomaszem, teraz mówi, że ustalili, że ona schodzi. Nie chcę wypowiadać się w tej kwestii, bo na pewno na jeszcze wiele pytań będzie musiała odpowiedzieć, niemniej jednak rozumem decyzję o pozostawieniu w górach kogoś, w imię ratowania własnego życia bądź też głębokiej wiary, że można będzie sprowadzić pomoc. To są trudne kwestie dotyczące życia i śmierci, nikt kto siedzi tu, na pewno nie my w studiu, jesteśmy w stanie to rozstrzygnąć - mówiła Wojciechowska.
Zobacz: Relacja Elisabeth Revol z Nanga Parbat zawiera luki?! Znany himalaista komentuje sprawę!
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.