Maciej Musiał, jeden z najpopularniejszych aktorów młodego pokolenia, od lat nie ukrywał, jak ważną postacią w jego życiu był dziadek Marian Markiewicz. Kapitan Wojska Polskiego, uczestnik akcji "Burza" i żołnierz niezłomny wielokrotnie pojawiał się w jego wspomnieniach oraz publicznych wypowiedziach. Teraz aktor podzielił się z fanami wiadomością, która ma dla jego rodziny szczególne znaczenie.

WIDEO

player placeholder

Maciej Musiał przekazał wiadomość o wyroku. "Nie była to prosta sprawa"

W opublikowanym wpisie Musiał poinformował, że Sąd Okręgowy w Szczecinie skasował wyrok z 1947 roku, na mocy którego jego dziadek został skazany na 12 lat więzienia. Jak wyjaśnił, sąd, opierając się na zgromadzonych dowodach, zeznaniach świadków i opiniach historyków, uznał, że akcja napadu, za którą Marian Markiewicz został skazany, była prowadzona na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

Mój dziadek był żołnierzem niezłomnym, żołnierzem wyklętym. Po zakończeniu II Wojny Światowej nie złożył broni i walczył z okupującymi Polskę Rosjanami. Przez dziesiątki lat był uznawany za bandytę. Żył z takim określeniem prawie całe swoje życie. Dopiero pod koniec życia mógł zacząć mówić prawdę. A dziś, 3 lata po jego śmierci sąd skasował skazujący go wyrok. Dziadek spędził wtedy w więzieniu 9 lat - przekazał Maciej Musiał.

Aktor podkreślił również, że sprawa była wyjątkowo skomplikowana i wymagała wieloletniej pracy.

Zobacz także:

Nie była to prosta sprawa, ponieważ dziadek w momencie śledztwa musiał wyprzeć się działania na zlecenie Państwa Podziemnego, inaczej dostałby karę śmierci. Dlatego dziś należało udowodnić, że akcja rzeczywiście odbywała się na rzecz Państwa Podziemnego - czytamy.

Maciej Musiał zwrócił się z podziękowaniami. "Było to szalenie trudne"

W dalszej części wpisu Maciej Musiał odniósł się także do sposobu, w jaki przez lata postrzegano żołnierzy wyklętych.

Dorastając, jeszcze po 2015 roku często słyszałem narracje, że żołnierze wyklęci to bandyci, narracje idealnie pokrywającą się z narracją rosyjską sprzed 89 roku. Nie mogłem uwierzyć, że ludzie, którzy ryzykowali życie przeciw Sowietom, są dziś tak oceniani. Na szczęście dziś ta narracja coraz bardziej się zmienia. A wyklęci stają się niezłomnymi. 

Aktor zwrócił się m.in. do Instytutu Pamięci Narodowej, reprezentującej rodzinę kancelarii prawnej oraz wszystkich zaangażowanych w proces. Podkreślił, że odnalezienie dokumentów i zgromadzenie materiałów dowodowych było niezwykle trudne, a finał sprawy nie byłby możliwy bez wysiłku wielu osób.

Dziękuję reprezentującej nas kancelarii, Instytutowi Pamięci Narodowej i wszystkim zaangażowanym w ten długi proces. Cześć i chwała bohaterom! - dodał.

Zobacz także: