Gwiazda „Rancza” odejdzie po burzy w sieci? Jest oświadczenie
Nowy sezon „Rancza” budzi ogromne emocje, choć jeszcze trafił na mały ekran. Po ogłoszeniu, że do obsady dołączył Daniel Olbrychski, w sieci wybuchła burza. Część internautów skrytykowała ten wybór. Wreszcie głos zabrał reżyser serialu. Wojciech Adamczyk opublikował oświadczenie. Zdradził, czy aktor pozostanie częścią produkcji.

Daniel Olbrychski zostaje w obsadzie nowych odcinków „Rancza”, mimo że po ogłoszeniu angażu w sieci rozpętała się gorąca dyskusja. Część widzów otwarcie krytykowała tę decyzję i domagała się zmian, ale twórcy nie ugięli się pod presją komentarzy. Reżyser Wojciech Adamczyk zabrał głos i jednoznacznie potwierdził. Aktor zagra, a widzowie mają oceniać postać, nie prywatne poglądy artysty.
Daniel Olbrychski dołączył do obsady „Rancza”. W sieci burza
Powrót „Rancza” już sam w sobie elektryzuje fanów, ale to wiadomość o nowej twarzy w obsadzie rozpaliła emocje najmocniej. Daniel Olbrychski ma dołączyć do serialu jako Ignacy Japycz - krewny postaci, którą wcześniej grał Franciszek Pieczka. I właśnie ten angaż wywołał falę komentarzy.
Wśród głosów krytycznych przewijał się jeden motyw. Część widzów łączyła obecność aktora na ekranie z jego osobistymi przekonaniami, a dyskusja szybko zaczęła iść w stronę hejtu. W tle pojawiło się też zamieszanie związane z tym, jak nowa postać ma się do bohatera granego przez Pieczkę - część odbiorców błędnie zakładała, że Olbrychski zastąpi zmarłego aktora. Twórcy konsekwentnie podkreślają jednak, że chodzi o nową rolę i nową historię.
Warto przypomnieć, że wokół kontynuacji kultowego serialu TVP zrobiło się spore zamieszanie w mediach. Ostatnio mieliśmy okazję zobaczyć, jak będzie wyglądała Michałowa w nowym „Ranczu”.
Reżyser „Rancza” zabrał głos ws. Daniela Olbrychskiego
Gdy emocje rosły, stanowisko produkcji stało się jeszcze bardziej czytelne. Producent Maciej Strzembosz publicznie odniósł się do fali krzywdzących komentarzy, jasno sygnalizując, że nie ma zgody na ataki personalne i internetowe lincze pod adresem aktora.
Widzę, że wylała się fala hejtu na Daniela Olbrychskiego, ze względu na to, że otwarcie głosi swoje poglądy
Kluczowy komunikat przyszedł jednak od Wojciecha Adamczyka. Reżyser przekazał, że w przestrzeni publicznej każdy ma prawo do własnych opinii i ocen, ale w przypadku serialu najważniejsza jest rola i opowiadana historia. Adamczyk zaapelował też, by oddzielać aktora od postaci - i by dać nowemu bohaterowi szansę do momentu emisji. Mimo nacisków części widowni nie dojdzie do zmian w obsadzie. Daniel Olbrychski zostaje.
Drodzy Ranczersi! Daniel Olbrychski jako osoba prywatna miał prawo wyrazić swoje poglądy. Mamy wolność słowa. Wy macie prawo oceniać poglądy Daniela Olbrychskiego, mamy wolność słowa. Szanuję wszystkie wypowiedzi! Ale oddzielajcie, proszę, aktora od postaci! Daniel Olbrychski to wybitny aktor, legenda polskiego kina, wcieli się w postać z „Rancza” i na pewno, gwarantuję, nie będzie głosił swoich poglądów, tylko poglądy Ignacego Japycza! Poczekajcie na emisję i oceńcie, czy Wam się Japycz Ignacy podoba. Nie Olbrychski, tylko Japycz. Widz jest najważniejszy, bo od niego zależymy. Pracujemy dla Was. Niech zatem ten Widz da szansę
Ruszyły zdjęcia do nowego sezonu „Rancza”
Równolegle do dyskusji w sieci prace nad 11. sezonem już trwają - zdjęcia wystartowały, a ekipa wróciła na plan po blisko dziesięciu latach przerwy. W nowych odcinkach ma pojawić się większość dobrze znanych bohaterów, ale serial nie uniknie trudnej, symbolicznej pustki: zabraknie Pawła Królikowskiego i Franciszka Pieczki.
Zobacz także:
- "Ranczo" wraca z przytupem. Nowe bohaterki namieszają w serialu
- Emilia Komarnicka zaskoczyła wyznaniem o powrocie. Tego się nie spodziewała
