Ups! To mogło zakończyć się wpadką! Ciężarna księżna Kate odsłoniła nogi i... w pewnym momencie chyba tego pożałowała

East News

East News
Księżna Kate uchodzi za ikonę dobrego stylu i nienagannych manier. Żonę księcia Williama obowiązuje wiele zasad protokołu brytyjskiej rodziny królewskiej. Księżna nie może m.in. rozdawać autografów, malować paznokci na intensywne kolory, czy... zdejmować płaszcza w miejscach publicznych. Okazuje się jednak, że od czasu do czasu nawet perfekcyjny wizerunek księżnej Kate zostaje nieco nadszarpnięty. ;) Księżna Cambrigde, która obecnie jest w 7. miesiącu ciąży, pojawia się z oficjalna wizytą w Essex, gdzie uczestniczyła w otwarciu ośrodka dla osób uzależnionych.
Księżna Kate tego dnia miała na sobie świetnie skrojony, minimalistyczny płaszczyk w ciemnoniebieskim kolorze. Pod okryciem natomiast spódnicę lub sukienkę, sięgającą do połowy uda. To właśnie ta część garderoby omal nie spłatała figla przyszłej mamie! Zobaczcie zdjęcia!
Polecamy: Jakie imię wybiorą dla trzeciego dziecka Kate i William? Są dwa mocne typy!

East News
Księżna Kate w czasie wizyty w Essex odsłoniła zgrabne nogi. Tego dnia księżna miała na sobie transparentne, czarne rajstopy, które były uzupełnieniem krótkiej spódnicy lub sukienki oraz dopasowanego do niej długością płaszcza. W czasie kiedy księżna wysiadała z samochodu, okrycie zdradziło nieoczekiwanie dużo! Zgromadzeni mieli okazję podziwiać smukłe i umięśnione nogi księżnej Kate.

East News
Sytuacja powtórzyła się w czasie, kiedy księżna Kate rozmawiała ze zgromadzonymi dziećmi. Aby złapać z nimi lepszy kontakt, księżna nieco przykucnęła, co sprawiło, się spódnica znów poniosła się niespodziewanie wysoko! Skrępowana księżna próbowała uniknąć najgorszego, przytrzymując niesforną część garderoby.

East News
Jesteśmy przekonani, że tego dnia księżna Kate pożałowała wyboru stylizacji.

East News
Jednak mimo tego, wyglądała przepięknie! Drobne wpadki zdradzają się każdemu. Nawet księżnej. ;) W naszych oczach nadal pozostaje niedoścignionym ideałem. :)
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.