Aneta z „ŚOPW” wcześniej o tym milczała. Dopiero teraz ujawniła dramatyczną historię
Dobrze znana widzom „Ślubu od pierwszego wejrzenia” Aneta Żuchowska urodziła córkę w bardzo trudnych okolicznościach. Hania przyszła na świat we wczesnym okresie ciąży. W poruszającym wywiadzie influencerka przyznała, że „była nastawiona na zakończenie ciąży”, gdy pojawiło się poważne zagrożenie dla jej zdrowia.

Aneta Żuchowska ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” wróciła do najtrudniejszych chwil w ciąży, gdy w szpitalu usłyszała o stanie przedseptycznym i konieczności wywołania porodu. W podcaście „Dobre pogaDuszki” opowiedziała, jak wyglądała walka o życie skrajnego wcześniaka i co powiedziała lekarzom.
Aneta Żuchowska z „ŚOPW” wróciła do dramatycznego przebiegu ciąży. Była gotowa na najgorsze
Aneta Żuchowska, znana widzom z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, opisała moment, w którym sytuacja związana z ciążą nagle przybrała dramatyczny obrót i stała się walką o zdrowie. Wspomina, że w szpitalu padła diagnoza wskazująca na stan przedseptyczny, a decyzje musiały zapaść szybko. W konsekwencji konieczne było wywołanie porodu.
Żuchowska podkreśliła, że w chwili kryzysu była już mamą. Razem z mężem Robertem wychowują dwoje dzieci: Mieszka i Hanię. To właśnie perspektywa odpowiedzialności za dziecko, które już czekało w domu, miała wpływ na jej podejście do leczenia i rozmów z lekarzami.
Byłam naprawdę nastawiona na zakończenie tej ciąży. W telewizji mówiono o rzeczach jakby o mojej historii - zmarła akurat ta dziewczyna w Zakopanem, dosłownie taka sama sytuacja. (...) Stwierdziłam, jak już usłyszałam, że stan przedseptyczny i musimy wywołać, jeśli to nie jest 22. (przyp. red. - tydzień), a tam ledwo był... (...) to się traktuje jako poronienie do 22-24 (przyp. red. - tygodnia)
W podcaście opowiedziała, że jasno komunikowała, czego oczekuje i jak widzi granice działań medycznych. Zależało jej na tym, by nie doprowadzić do sytuacji, w której przedłużanie ciąży za wszelką cenę staje się ryzykiem dla niej samej. Z jej słów wynika, że myślała nie tylko o tym, co dzieje się tu i teraz na oddziale, ale też o tym, do kogo ma wracać.
(Przyp. red. - Powiedzieli) ratujemy. Zaznaczyłam im, że po prostu ja jestem tu ważniejsza, bo mam dziecko w domu, mam do kogo wracać. Nie chcę takich rzeczy, żeby tu była walka, przeciąganie, cokolwiek o jeden dzień, bo może jeszcze dzień dłużej się uda
Wspomniała również, że w tamtym okresie głośno było o historii kobiety z Zakopanego, która znalazła się w podobnych okolicznościach. Ten kontekst miał wzmacniać jej lęk i poczucie, że sytuacja jest skrajnie poważna.
Aneta i Robert Żuchowscy z „ŚOPW” czekali na powrót z córką do domu aż sześć miesięcy
Z opowieści wyłania się nie tylko dramat samego porodu, ale też to, co przyszło później. Wcześniej Robert Żuchowski mówił, że ich córka spędziła w szpitalu sześć miesięcy.
Aneta nie ukrywa, jak bardzo to doświadczenie odcisnęło się na emocjach i więzi z nienarodzonym jeszcze wtedy dzieckiem. Wspomina, że pod koniec ciąży próbowała budować bliskość, mówiła do córeczki i prosiła, żeby została jeszcze chwilę. Jednocześnie zaznacza, że jej serce było też przy dziecku, które już miała obok siebie na co dzień.
Warto przypomnieć, że niedawno Aneta i Robert ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” pochwalili się radosną nowiną i wywołali duże poruszenie wśród fanów.
Mimo że pod koniec leżałam, gładziłam brzuch i mówiłam: „Posiedziałabyś tam jeszcze trochę, posiedź, no weź i tak już z nią gadałam”, więc gdzieś tam emocjonalnie się związałam. No, ale bardziej emocjonalnie byłam przywiązana do dzieciątka, które co dopiero rok temu urodziłam, więc dla mnie było ważniejsze, żeby być i tyle. Po prostu myślę, że jakby to była moja pierwsza ciąża, jakoś inaczej bym do tego podeszła. Jestem pewna właściwie. (...) Chciałam wracać
Zobacz także:
- Zdzisław z „Sanatorium miłości” ma nową partnerkę! Zdradził, jak ją poznał
- Łatwogang wraca z nową akcją. Spełni kolejne marzenie 11-letniej Mai
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.