Karolina Korwin Piotrowska po atakach w Paryżu "robimy to, czego chcą terroryści"

Karolina Korwin Piotrowska wzięła w obronę potomków imigrantów, na których wylała się fala hejtu po zamachach terrorystycznych w Paryżu. Dziennikarka w swoim najnowszym felietonie dosadnie wypowiada się o fali hejtu, która wylała się w Internecie po tragicznych wydarzeniach w stolicy Francji. Co dokładnie napisała?

Karolina Korwin Piotrowska o imigrantach

Dziennikarka potępiła pełne nienawiści wpisy, które pojawiły się w sieci po aktach terroru w Paryżu. Uważa, że wewnętrzne spory nie służą rozsądnemu rozwiązaniu problemu terroryzmu, a wręcz przeciwnie, takie skłócenie społeczeństwa to sukces terrorystów:

Czytam na portalach "zabić ich wszystkich", "wet za wet", "to początek wojny" i "pomścimy Paryż" albo "powinniśmy ich tępić"... oraz wyrazy żalu, że w pożarze obozu imigrantów w Calais nikt nie zginął. Czytam o sobie, że teraz mam krew na rękach, jestem lewackim gównem i powinnam jechać do Afryki, bo nie byłam przeciwna przyjmowaniu imigrantów i pewnie w związku z tym nie jestem już Polką. Smutne, że zaczynamy myśleć dokładnie według scenariusza, którzy wymyślili dla nas arabscy terroryści. Robimy to, czego oni chcą. Kłócimy się między sobą i żyjemy żądzą zemsty a to nie sprzyja solidarności i logicznemu myśleniu - pisze Korwin Piotrowska na łamach portalu onet.pl.

W dalszych słowach felietonu dziennikarka przywołuje wiele nazwisk potomków imigrantów, którzy zasłużyli się dla kultury i sztuki. Padają takie nazwiska jak: Serge Gainsbourg, Mc Solaar, Charles Aznavour, Indila, Riff Cohen, Omar Sy, Isabelle Adjani, Yves Montand, Joe Dassin, Melanie Laurent...

Jedno, co mogę zrobić, to tym, którzy teraz wrzucają do jednego worka wszystkich o innym kolorze skóry albo nazwisku, przypomnieć, że potomkowie emigrantów są wśród nas. Tworzą piękne rzeczy, uwielbiamy ich piosenki i ich filmy, nosimy zaprojektowane przez nich rzeczy, jemy ich potrawy i nie chodzi teraz o to, żeby ich wskazywać palcem jako tych, którzy mogą okazać się winni temu, co się stało - pisze Karolina Korwin Piotrowska.

Dziennikarka podsumowuje, że nie każdy z uchodźców jest terrorystą. A takie podejście jest niesprawiedliwe i krzywdzące. Felieton kończy dość smutną puentą:

Zanim zawołasz "Polska dla Polaków" zastanów się, kiedy ostatni raz jadłeś kus kus, kebaba czy nuciłeś piosenkę Indili albo płakałeś na "Nietykalnych". I przez chwilę pomyśl. A teraz możecie mnie, drodzy rodacy, wysłać tradycyjnie do gazu i zwyzywać mnie od najgorszych, bo w tym jesteście zawsze świetni. Ale jeśli choć jeden z was zacznie myśleć nad tym, co teraz wypisuje w necie, było warto...

Zgadzacie się z jej słowami? A może myślicie zupełnie inaczej?

 

Zobacz też: Anna Kalczyńska ostro skrytykowana przez internautów za relację z Paryża. Wszystko przez jeden wpis

 

Karolina Korwin Piotrowska

 

Karolina Korwin Piotrowska na prezentacji wiosennej ramówki TVN Style 2015

 

Karolina Korwin Piotrowska na ramówce TVN Style
ONS

 

 

 

 

Przeładuj

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Dzień przed ślubem były partner pisał do Agnieszki. Co na to Wojtek?!

zobacz 02:40