Wiadomość uderzyła w fanów alternatywnego rocka z ogromną siłą. Jennifer Finch, amerykańska basistka kojarzona przede wszystkim z L7, zmarła w wieku 59 lat. Informacja pojawiła się zaledwie kilka dni po tym, jak przekazano publicznie, że artystka walczy z agresywną postacią nowotworu mózgu. W tym samym czasie trwały przygotowania do pożegnalnej trasy zespołu, jednak Finch nie była w stanie wziąć w niej udziału.

WIDEO

player placeholder

Jennifer Finch usłyszała dramatyczną diagnozę

15 lipca przekazano, że stan Jennifer Finch jest poważny. Choroba miała prowadzić do komplikacji zdrowotnych, a w tle pojawiła się konieczność kolejnych zabiegów oraz całodobowej opieki. Dla wielu osób z branży to był moment natychmiastowej mobilizacji: ruszyła zbiórka na leczenie i rehabilitację, do której dołączyli fani oraz muzycy sceny alternatywnej. Zbiórka w krótkim czasie osiągnęła niemal 400 tysięcy dolarów! 

Niestety, mimo szybkiej mobilizacji, Jennifer odeszła na dobre, o czym poinformowano 19 lipca. 

Zobacz także:

Z przykrością informujemy o śmierci naszej partnerki, siostry, córki i przyjaciółki Jennifer Precious Finch. Wpływ Jennifer na świat muzyki był ogromny, jej wpływ na nasze życie - jeszcze większy. Doceniamy Wasze zainteresowanie i troskę, dziękujemy za wszystkie miłe wiadomości. Docenimy również chwilę wytchnienia w samotności, w tym trudnym czasie

Choroba sprawiła, że Jennifer Finch nie mogła dołączyć do zespołu podczas pożegnalnej trasy "The Last Hurrah". Mimo to członkinie L7 deklarują, że chcą kontynuować koncerty w sposób, który ma być zgodny z tym, czego życzyła sobie Finch. Trasa "The Last Hurrah" ma rozpocząć się w USA w październiku. Dla fanów będzie to teraz coś więcej niż seria koncertów: domknięcie pewnej epoki i symboliczne pożegnanie osoby, która współtworzyła energię zespołu, nawet jeśli w ostatnich tygodniach nie mogła być na scenie.

Kim była Jennifer Finch?

Jennifer Finch dołączyła do L7 w 1986 roku. Zespół powstał w Los Angeles i stał się jedną z kluczowych nazw w grunge’u oraz alternatywnym rocku początku lat 90. W tym kontekście regularnie podkreśla się też znaczenie L7 dla kobiecej sceny gitarowej, która walczyła o przestrzeń w świecie zdominowanym przez mężczyzn.

Największy rozgłos przyniósł grupie album "Bricks Are Heavy" z 1992 roku oraz utwór "Pretend We’re Dead" - do dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych momentów w historii L7. Finch współtworzyła charakterystyczne, surowe brzmienie formacji.

W 1996 roku Finch odeszła z L7, a później działała także poza muzyką - jako fotografka, projektantka i autorka. Do zespołu wróciła po reaktywacji w 2014 roku i nagrała z nim album "Scatter the Rats". W ostatnich latach L7 świętowało 40-lecie działalności, jednocześnie przygotowując się do symbolicznego finału pod szyldem "The Last Hurrah".

Zobacz także: 

Marta z "Love is Blind" nagle przekazała wieści. "Zaczynam od nowa"

"Wstydziłby się". Burza po występie Justina Biebera. Tak źle jeszcze nie było