Fani kultowej komedii „Nigdy w życiu!" muszą uzbroić się w cierpliwość, a przy okazji przełknąć kolejne rozczarowanie. Po głośnej sprawie nieobecności Joanny Jabłczyńskiej okazało się, że w filmowej kontynuacji nie zobaczymy również Joanny Brodzik, uwielbianej przez widzów odtwórczyni roli Uli, przyjaciółki głównej bohaterki. Tym razem pojawiło się jednak wyjaśnienie, które rzuca nowe światło na całą sprawę.

WIDEO

player placeholder

Dlaczego Joanna Brodzik nie zagra w „Nigdy w życiu!"

O tym, że Brodzik zniknie z obsady nowego "Nigdy w życiu!", jako pierwsza wspomniała Joanna Jabłczyńska, wcielająca się przed laty w Tosię. W jednej z odpowiedzi dla fanów zdradziła, że w nowej produkcji zabraknie także Uli, filmowej przyjaciółki Judyty. Sama Joanna Brodzik nie komentowała publicznie tematu.

Sprawę wyjaśnił Pudelek, który dotarł do kulis decyzji. Wbrew powtarzanym w sieci przypuszczeniom, absencja aktorki nie wynika z tego, że twórcy postanowili obsadzić w jej roli kogoś innego, tak jak stało się to w przypadku postaci Tosi. Powód jest inny i wiąże się bezpośrednio ze zmianami w samej konstrukcji fabuły. Jak ustalił portal, postaci Uli po prostu nie ma w scenariuszu, ponieważ nowa opowieść skupia się na zupełnie innym etapie życia bohaterów. 

Zobacz także:
Postać Uli, przed laty granej przez Joannę Brodzik, nie występuje tu w scenariuszu. To jest inna historia, która dzieje się lata później. Przyjaciółka Judyty i jej mąż w niej nie występują, pojawią się za to nowe postacie - cytuje swojego informatora Pudelek.pl. 

To oznacza, że kontynuacja świadomie odchodzi od pierwowzoru i nie zamierza odtwarzać dawnych schematów, do których przywiązali się fani oryginału z 2004 roku.

Zmiany w nowym "Nigdy w życiu!" wywołują kontrowersje

Choć wokół nowego "Nigdy w życiu!" wybuchła afera, jedno pozostaje pewne. Do roli Judyty powraca Danuta Stenka, co potwierdziła sama Katarzyna Grochola, autorka książek stanowiących podstawę scenariusza. Kontynuacja ma bazować na nowej powieści pisarki „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później".

Głośnym wątkiem okazała się nieobecność Joanny Jabłczyńskiej. Aktorka publicznie przyznała, że nie zagra dorosłej Tosi, a według doniesień mediów rolę córki Judyty ma przejąć Agnieszka Żulewska. Teraz okazuje się, że zabraknie również Joanny Brodzić, filmowej Uli. Pełnej, oficjalnej obsady producenci na razie nie ujawnili, nie podano też potwierdzonej daty premiery.

Na tym etapie kontynuacja zapowiada się więc na produkcję, która stawia na świeżość i nowe pokolenie bohaterów, zamiast na sentymentalny powrót całej dawnej ekipy. Czy odmieniony skład zdoła powtórzyć sukces kinowego klasyka, przekonamy się dopiero po premierze.

Zobacz także: 

Joanna Brodzik i Danuta Stanka w filmie "Nigdy w życiu"
fot. AKPA/Niemiec