Ola Kwaśniewska z mężem i mamą pożegnali Wodeckiego! "Jestem wdzięczna, że mogłam Cię znać..."


30 maja odbył się pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego. W ostatniej drodze towarzyszyli mu artyści, oraz przyjaciele, w tym Aleksandra Kwaśniewska, która pojawiła się z mężem Kubą Badachem oraz mamą Jolantą Kwaśniewską, aby oddać mu cześć.
Aleksandra Kwaśniewska wspominała niedawno wywiad ze Zbigniewem Wodeckim, który przeprowadziła z nim rok temu do Vivy!. Już wtedy okazało się, że Wodecki ma zaplanowany zabieg na serce. Artysta zażartował wtedy w swoim stylu ze swojego stanu zdrowia. Co powiedział? Przypomniała to Ola w swoim pożegnaniu.
Zobacz: Wyjątkowe wspomnienia Beaty Kozidrak o Zbigniewie Wodeckim: "Czułam się przy nim bardzo kobieco"
To fragment wywiadu, który przeprowadziłam ze Zbyszkiem rok temu. Spóźnił się chwilę, bo pomyliły mu się dni, w związku z czym postanowił, że w ramach zadośćuczynienia będziemy przez cały wywiad jedli ostrygi .
Równo rok wcześniej, gdy jechaliśmy razem samochodem, powiedział mi, że ma zaplanowany zabieg na serce. Bardzo się tym przejęłam, a on widząc to powiedział:
"Oleńko, nic się nie martw. To tylko serce. Wszyscy wiemy, że najważniejsze są włosy."
Tak go zapamiętam. Jako skromnego geniusza, żartującego z siebie nawet w sytuacjach, gdy nikomu nie było do śmiechu.
Zbyszku, będziemy kochać do upadłego. Ale Ty już wszystko wiesz... - napisała Aleksandra Kwaśniewska na swoim Instagramie żegnając mistrza.
Przypomnijmy, że Zbigniew Wodecki zmarł w 22 maja, po przebytym udarze mózgu, którego doznał 8 maja po zabiegu wszczepienia bajpasów na serce.
Zobacz także: Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie. Żegnają go m.in. Rusin, Kwaśniewska, Steczkowska... ZDJĘCIA

PHOTO: VIPHOTO/EAST NEWS WARSZAWA 30.05.2017 Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego N/Z: ALEKSANDRA KWASNIEWSKA MAZ
Jednymi z pierwszych osób, które pojawiły się na pogrzebie Wodeckiego była Ola Kwaśniewska z mężem i mamą.


Ola Kwaśniewska wspomina Zbyszka Wodeckiego.
To fragment wywiadu, który przeprowadziłam że Zbyszkiem rok temu. Spóźnił się chwilę, bo pomyliły mu się dni, w związku z czym postanowił, że w ramach zadośćuczynienia będziemy przez cały wywiad jedli ostrygi.
Równo rok wcześniej, gdy jechaliśmy razem samochodem, powiedział mi, że ma zaplanowany zabieg na serce. Bardzo się tym przejęłam, a on widząc to powiedział:
"Oleńko, nic się nie martw. To tylko serce. Wszyscy wiemy, że najważniejsze są włosy."
Tak go zapamiętam. Jako skromnego geniusza, żartującego z siebie nawet w sytuacjach, gdy nikomu nie było do śmiechu. Zbyszku, będziemy kochać do upadłego. Ale Ty już wszystko wiesz... - napisała Kwasniewska na swoim Instagramie i dała fragment wywiadu z Wodekim.
Fragment wywiadu.
Pewnego razu poszedłem na cemntarz na Śląsku, w okolicy rodziny mojego ojca. I tak przechodzę koło grobu, szukając dziadków, i patrzę, a tam jest napisane "Zbigniew Wodeki 1950". To ja - Zbigniew Wodecki 1950. Jakiś gość tam leży, nazywał się tak jak ja i urodził się tak jak ja i on już nie żyje, a ja jeszcze śpiewam, "Pszczółkę Maję". Refleksja ci przychodzi. Nie widziano, czy za chwilę, jutro czy za pięć lat…"


PHOTO: VIPHOTO/EAST NEWS WARSZAWA 30.05.2017 Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego N/Z: ALEKSANDRA KWASNIEWSKA MAZ

PHOTO: VIPHOTO/EAST NEWS WARSZAWA 30.05.2017 Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego N/Z: ALEKSANDRA KWASNIEWSKA BADACH MAZ

Ola Kwaśniewska pożegnała Zbigniewa Wodeckiego na Instagramie:
Zbyszku Kochany, pękło mi serce... Dziękuję za Twój talent, wrażliwość, mądrość, poczucie humoru, za wzruszenia i wszystkie ciepłe słowa. Jestem wdzięczna, że mogłam Cię znać.
Będziemy tęsknić okrutnie... [*[*[*
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.