Nicol Pniewska rozwija swoją karierę jako piosenkarka oraz osobowość telewizyjna. Nie tak dawno wystąpiła w programie "Królowa przetrwania", który przyniósł jej ogromną rozpoznawalność na całą Polskę. Nicol jest córką Barta Pniewskiego, znanego w branży mody i biznesu jako Highbart. Jej rodzina od lat funkcjonuje w świecie mody i mediów. To sprawiło, że wokół Nicol szybko pojawiły się komentarze dotyczące jej uprzywilejowanej pozycji. Jak na nie reaguje?
Nicol Pniewska wprost odpowiada na komentarze. Nie kryje irytacji
W rozmowie z nami Nicol Pniewska wyjawiła prawdę o nowym chłopaku. Celebrytka wspomniała także o medialnym odbiorze jej osoby. Przyznała, że bardzo irytują ją komentarze od osób, które twierdzą, że jest "bananowym dzieckiem". Chociaż przyznała, że w jej domu nigdy niczego nie brakowało, to wyobrażenie internautów o ogromnym luksusie nie są zgodne z prawdą.
Ja nie pochodzę z jakiejś milionowej rodziny, ja chciałam tylko tak zaznaczyć. Ja po prostu, mi faktycznie niczego nie brakowało, było u nas zawsze wszystko, to ludzie zawsze będą oceniać. W szczególności, że tak naprawdę te osoby, które piszą, że ja jestem "bananem," no to to zazwyczaj są osoby 60 plus. Prawda jest taka - powiedziała w rozmowie z Simoną Stolicką.
Nicol Pniewska zdaje sobie sprawę z faktu, że że w wielu kwestiach miała łatwiejszy start niż osoby, które swoją karierę budują całkowicie od podstaw. Zawsze mogła liczyć na swoją rodzinę.
Mam łatwiej, wiadomo, bo na pewno też mam łatwiej nie tylko przez pieniądze, tylko przez pryzmat tego, że moi rodzice robią to, co ja. Więc też przez to mam łatwiej. Mam łatwiej, bo wspierają mnie w moich pasjach. Mam łatwiej, no z wieloma rzeczami, tylko "bananowe dziecko" mnie wkurza, bo "bananowe dziecko" to jest osoba moim zdaniem też, która nie zna wartości pieniądza - skwitowała.
Zobaczcie nasze wideo i sprawdźcie, co jeszcze zdradziła nam Nicol Pniewska. Cały wywiad możecie zobaczyć TUTAJ.
Zobacz także:
















